Artykuły

portal spożywczy

#GoGastro! Wspierajmy sektor cierpiący wskutek pandemii COVID-19

Dobre praktyki, sprawdzone rozwiązania, kompendium wiedzy dla biznesu o tym jak sprawnie wesprzeć znajdującą się w trudnej sytuacji gastronomię. Informacje o działaniach samorządów, pracodawców, korporacji oraz małych i średnich firm – w jednym miejscu. Grupa PTWP, wydawca m.in. serwisów horecatrends.pl oraz portalspozywczy.pl, uruchomiła akcję wspierającą rynek gastronomiczny – #GoGastro!

– Rok 2020 okazał się wyjątkowo trudny dla gastronomii. W marcu z powodu pandemii na ponad dwa miesiące zamknięte zostały lokale dla gości. Obecnie mamy drugi lockdown. Niemożność przyjęcia gości w restauracjach, ale także brak firmowych cateringów i imprez biznesowych oraz spotkań wigilijnych powodują, że sektor gastronomiczny, który co roku rósł dwucyfrowo i stawał się coraz ważniejszą gałęzią gospodarki, jest na krawędzi upadku. Zapowiadana pomoc rządowa pozostawia wiele do życzenia i – w wielu przypadkach – nie zapobiegnie zamknięciu ulubionych restauracji – komentuje Magdalena Brzózka, redaktor prowadząca horecatrends.pl oraz portalspozywczy.pl.

W ramach akcji #GoGastro na portalu horecatrends.pl stworzono specjalny serwis z informacjami dotyczącymi bieżącej sytuacji w gastronomii, poradami prawnymi, praktycznymi wskazówkami oraz inspiracjami z kraju i ze świata.

Pytamy biznes gastronomiczny jakiego rodzaju wsparcia i pomocy potrzebuje. Chcemy być blisko realnych wyzwań gastronomii – mówi Paulina Piwowarek, redaktorka prowadząca horecatrends.pl oraz portalspozywczy.pl. – Zachęcamy do przyłączenia się i wspierania zagrożonej branży – dodaje.

Wskazówki dla biznesu – skuteczne wsparcie lokali gastronomicznych podczas pandemii:

1.       zamówienie cateringu dla pracowników, podarowanie bonów do zrealizowania w lokalach

2.      zorganizowanie zdalnych wigilii firmowych/poczęstunków noworocznych, zamówienie cateringu do domów pracowników

3.      zamówienie posiłków w restauracjach dla organizacji charytatywnych

4.      zakup voucherów dla pracowników z możliwością realizacji po gastronomicznym lockdownie

5.      wsparcie poprzez współpracę, np. umorzenie zaległości, rozłożenie na raty zobowiązań, korzystne umowy dotyczące czynszu, leasingu

6.      wsparcie poprzez sprzyjające rozwiązania dotyczące dostaw surowców – odebranie przeterminowanych produktów; partnerskie ustalenia dot. umów, promocje, gratisy

7.      korzystne umowy dotyczące korzystania z serwisów zamówień online bądź zakupu nowego sprzętu, aby wejść w nowy kanał sprzedaży.

Z chęcią opiszemy także inne działania korporacyjne, które doraźnie bądź długoterminowo będą wspierać gastronomię w najtrudniejszym okresie. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w lockdownie! – dodaje Paulina Piwowarek, redaktor prowadząca horecatrends.pl oraz portalspozywczy.pl.

Wesprzyj akcję GoGastro! razem z nami! Zamawiaj posiłki na wynos w restauracjach.

nie bądź głodna

Wieczór. Zdjęty kierat, chwila dla siebie. Trudny dzień, tydzień, rok. Wyciągam opakowanie ciastek, chipsów, lodów, gluten, cukier. Jem, leżę, wypoczywam. Jestem pełna smutku i z przejedzenia.

Wieczór. Przyjemne, lekkie zmęczenie, chwila na relaks. Dobry dzień, tydzień, miesiąc. Wyciągam opakowanie ciastek, chipsów, lodów, gluten, cukier. Jem, leżę, wypoczywam. Jestem pełna radości i z przejedzenia.

Gdy poczucie winy odbiera przyjemność z jedzenia.

Zdarza nam się zajadać problemy, smutek, nieprzyjemne emocje albo przeciwnie, celebrując jemy więcej lub niepełnowartościowe produkty. Niech żaden z powodów nie odbiera nam przyjemności z jedzenia, a tym bardziej nie prowadzi do poczucia winy, jeśli czasowo, świadomie wybieramy taką właśnie drogę. To naturalne, że karmienie kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa. Bądźmy dla siebie wyrozumiałe i wyrozumiali. Warto natomiast nauczyć się rozróżniać głód fizjologiczny od emocjonalnego. Wszystkie zachcianki to zajadanie głodu emocjonalnego właśnie. Duża częstotliwość jedzenia też na niego wskazuje.

Jeśli świadomie zjadamy zachcianki między posiłkami, które w większości przypadków stanowią słodycze, to ważne, żeby zadbać o sensowny, dzienny bilans. Chodzi o równowagę. Pamiętajmy o wyborze jakościowych produktów do przygotowywanych posiłków właściwych. Jedzmy dużo zielonych warzyw. Pijmy wodę, dużo wody.

Słodycze przemysłowe czy słone przekąski też możemy kupić z dobrym składem, bez zbędnych czy szkodliwych substancji dodatkowych. Zawsze możemy wybrać lepiej, nawet jeśli mówimy o paczce ciastek jedzonych po 21.

Wskazówka: Jeśli zjesz cieniutki kawałek tortu w tym samym czasie co dwa jego kawałki, da Ci tyle samo przyjemności!

Sprawdź. Jedz powoli.

Pozostając przy winie, bez poczucia winy, wybieram to dodawane do wołowiny z warzywami z przepisu z książki „Czytaj Skład. Gotuj z Głową!” ze strony 149. Przygotujesz ją w 10 minut, potem piecze się sama, długo, więc Ty masz czas dla siebie! Wykorzystaj go lub zmarnuj jak tylko potrafisz najlepiej:)

Wkrótce lub trochę później wrócisz to równowagi.

Więcej naszych artykułów przeczytasz też na anywhere.pl

Książkę „Czytaj Skład. Gotuj z Głową!” kupisz w Empiku

mity

Fragment książki „Zakłamane jedzenie” Hanna Stolińska – książka dostępna w Empiku – TUTAJ

dr Hanna Stolińska– dietetyczka kliniczna, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Przez siedem lat pracowała w Instytucie Żywności i Żywienia, pełniąc funkcję między innymi liderki zadania dotyczącego nadwagi i otyłości w Szwajcarsko- Polskim Programie Współpracy. Współzałożycielka Fundacji Kobiety bez diety. Współpracuje z osobami z problemem nadwagi i otyłości, chorób dieto zależnych oraz będących na dietach alternatywnych ze szczególnym uwzględnieniem diet roślinnych. Prowadzi szkolenia dla dietetyków i lekarzy dotyczące między innymi żywienia w chorobach tarczycy. Wykładowczyni na studiach podyplomowych Żywienie Człowi

ka w IŻŻ oraz Dietetyce na Łódzkim Uniwersytecie Medycznym. Twórczyni i opiekunka merytoryczna projektu edukacji żywieniowej w szkołach ,,Zielona Kraina’’. Współpracuje z licznymi firmami promując zasady zdrowego żywienia oraz cateringami zarówno dietetycznymi jak i tymi, które przygotowują posiłki do szkół i przedszkoli. Ekspertka merytoryczna Purella linii Superfoods. Szerzy wiedzę na temat zdrowego żywienia poprzez liczne wykłady i spotkania z różnymi odbiorcami, również z osobami starszymi, rodzicami dzieci w szkołach i przedszkolach. Wykonawczyni wielu zadań Narodowego Programu Zdrowia i kampanii społecznych. Aktywna uczestniczka konferencji naukowych w Polsce i za granicą. Przekazuje wiedzę żywieniową również poprzez liczne wystąpienia telewizyjne, i radiowe oraz pisanie artykułów naukowych i popularnonaukowych. Współautorka między innymi takich książek jak Love Vegan oraz Jeść Zdrowiej (kampania sieci Lidl), autorka książki ,,Jelito drażliwe. Leczenie dietą’’, ,,Insulinooporność. Leczenie dietą’’, ,,Zdrowe stawy. Leczenie dietą’’ oraz ,,Jedz zielone’’.

Hanna Stolińska współtworzy Fundację Kobiety bez Diety – więcej o Fundacji TUTAJ

Czy robicie czasem święto ze słabego jedzenia? Czy w ramach atrakcji dla dzieci wchodzicie do restauracji na „M”? Czy kusicie się na słaby jakościowo produkt, którego nie kupilibyście w zwykły dzień, bo akurat coś świętujecie? Czy święto to pozwolić sobie na najgorsze jedzenie, czy na najlepsze?

Myśląc o najlepszym jedzeniu, nie mamy na myśli obiadu w restauracji z gwiazdką Michelin, tylko świadomie wybrane produkty i przygotowanie z nich posiłku, choćby najprostszej sałatki czy kanapki. Mamy na myśli ten moment kiedy z mniejszej lub większej okazji kupujemy bardzo słodki, konserwowany napój czy słodycze lub przekąski z dodanymi wzmacniaczami smaku, konserwantami i tłuszczami utwardzanymi. Taka tendencja jest szczególnie dobrze widoczna na przyjęciach (o zgrozo!) dla dzieci, gdzie królują przesłodzone napoje, chipsy, chrupki i cała masa przemysłowych słodyczy.

Zestawienie chipsów cebulkowych znajdziecie TUTAJ solonych TUTAJ paprykowych TUTAJ

Temat do rozważań, to także pięknie zdobiony okolicznościowy tort. Czy przy zamówieniu w sprawdzonej cukierni można zamówić tort bez margaryny, zrobiony z użyciem masła, serka, śmietany? Może część z Was myśli teraz, że to już przesada, czepiać się urodzinowego tortu. Chodzi jednak o nasze nawyki, świadomy wybór, o przekazywanie tej dbałości naszym dzieciom i nie dawanie komunikatu, że z okazji święta możemy sobie pozwolić na najsłabsze możliwe menu. Może to będzie drastyczne porównanie, ale nie pozwalamy sobie na przykład na śmiecenie w lesie, bo coś fetujemy, tak samo złym pomysłem jest zaśmiecanie naszych organizmów, bo jest święto. Świętując, promujmy trend na jedzenie tak samo dobre lub lepsze, jak co dzień.

Spójrzcie na poniższy produkt, takie może być ryzyko, gdy nie pytacie o skład.

cukiernia


Cukiernia Sowa, TORT CHRUPIĄCA MALINA, Biszkopt w połączeniu z chrupiącą warstwą prażynek i kremem malinowym.

Skład: 36% krem malinowy [krem russel (masło (z mleka), margaryna (oleje roślinne (palmowy, rzepakowy, kokosowy w zmiennych proporcjach), woda, emulgatory (mono-i diglicerydy kwasów tłuszczowych, estry kwasów tłuszczowych i poliglicerolu, lecytyny), sól, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, aromat, barwnik: annato), cukier, masa jajowa pasteryzowana), 9% nadzienie malinowe (60% maliny, cukier, woda, substancja zagęszczająca: pektyny, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, substancja konserwująca: sorbinian potasu), 3% pasta malinowa (syrop glukozowy, cukier, 16% maliny, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, barwnik: azorubina, wyciągi roślinne, substancja zagęszczająca: pektyny, aromaty), 2% maliny liofilizowane], 23% chrupiąca masa prażynkowa [polewa biała (cukier, tłuszcz roślinny (palmowy, słonecznikowy, shea, rzepakowy w zmiennych proporcjach), mleko pełne w proszku, odtłuszczone mleko w proszku,emulgator: lecytyny (z soi), aromat naturalny waniliowy), 20% prażynki (mąka pszenna, cukier, tłuszcz roślinny (słonecznikowy, rzepakowy w zmiennych proporcjach), bezwodny tłuszcz mleczny, laktoza (z mleka), białka mleka, sól, ekstrakt słodowy (z jczmienia), substancja spulchniająca (węglany sodu), emulgator: lecytyny (ze słonecznika), przeciwutleniacz: mieszanina tokoferoli), 5% maliny liofilizowane], 21% biszkopt [mieszanka cukiernicza (cukier, mąka pszenna, skrobia ziemniaczana, substancje spulchniające (difosforany, węglany sodu), skrobia kukurydziana, mleko pełne w proszku, aromat), jaja, olej rzepakowy, mleko], krem russel [masło (z mleka), margaryna (oleje roślinne (palmowy, rzepakowy, kokosowy w zmiennych proporcjach), woda, emulgatory (mono-i diglicerydy kwasów tłuszczowych, estry kwasów tłuszczowych i poliglicerolu, lecytyny), sól, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, aromat, barwnik: annato), cukier, masa jajowa pasteryzowana], poncz o smaku cytrynowym [cukier, woda, kwas cytrynowy, aromat], polewa biała (cukier, tłuszcz roślinny (palmowy, słonecznikowy, shea, rzepakowy w zmiennych proporcjach), mleko pełne w proszku, odtłuszczone mleko w proszku, emulgator: lecytyny (z soi), aromat naturalny waniliowy), prażynki [prażynki (mąka pszenna, cukier,tłuszcz roślinny (słonecznikowy, rzepakowy w zmiennych proporcjach), bezwodny tłuszcz mleczny, laktoza (z mleka), białka mleka, sól, ekstrakt słodowy (z jęczmienia), substancja spulchniająca (węglany sodu), emulgator: lecytyny (ze słonecznika), przeciwutleniacz: mieszanina tokoferoli]. Składniki dekoracji: dekoracja kwadrat czerwony [czekolada biała (cukier, tłuszcz kakaowy, mleko pełne w proszku, laktoza (z mleka), emulgator: lecytyny (z soi), aromat naturalny waniliowy), preparat barwiący (tłuszcz kakaowy, barwnik: czerwień allura*)], dekoracja romb [cukier, tłuszcz kakaowy, mleko pełne w proszku, laktoza (z mleka), mleko odtłuszczone w proszku, miazga kakaowa, emulgator; lecytyny (z soi), aromat naturalny waniliowy], dekoracje białe [cukier, tłuszcz kakaowy, mleko pełne w proszku, emulgator: lecytyny (z soi), aromat naturalny waniliowy], logo czekoladowe Cukierni Sowa [czekolada (miazga kakaowa, cukier, tłuszcz kakaowy, emulgator: lecytyny (ze słonecznika)), nadruk (tłuszcz kakaowy, cukier, barwniki (ryboflawiny, antocyjany, dwutlenek tytanu))],maliny liofilizowane


Czy zdarzyło się Wam zrobić nagrodę dla dziecka z produktów o kontrowersyjnym składzie? Nasza optyka na ten temat jest jasna, naprawdę nie warto! Dzieciaki uczą się, że najsłabsze produkty są najbardziej atrakcyjne i pożądane, a przecież tego właśnie chcemy uniknąć. Może w ramach nagrody poszukać razem z dzieckiem najlepszej lodziarni w mieście, gdzie serwują lody tylko z naturalnych składników? Albo zrobić najprostsze lody domowe.

Zestawienie lodów śmietankowych i waniliowych TUTAJ

lody

Zbliżają się święta. W tym roku zrób listę produktów, których nie kupisz, wybierz zdrowe odpowiedniki.

wigilia

Istnieje przekonanie, że korzystając z produktów gotowych czy półproduktów do przyrządzenia potraw w domu, ten rodzaj ułatwienia i wygody pozbawia dań miana domowych i zdrowych. Nic bardziej mylnego. Zależy jaki produkt wybierzemy – sprawdź szczegóły TUTAJ

Czy więc świętem jest pozwolić sobie na najgorsze jedzenie, czy na najlepsze? Nie jesteś w stanie obliczyć ile szkodliwych substancji dodatkowych zjadłaś/zjadłeś w ciągu dnia, miesiąca, roku. To kolejny argument, żeby z nich zrezygnować. Potencjalnie, a właściwie bardzo prawdopodobnie, złe samopoczucie po zjedzeniu produktów z niepożądanym składem niech daje do myślenia, dlaczego znowu zjadłaś/zjadłeś wzmacniacze smaku, barwniki, emulgatory, konserwanty, tłuszcz palmowy, a to wszystko od święta, z wygody, dla relaksu, raz, nie zawsze.

Sprawdź ile czasu potrzeba na zbudowanie nowych nawyków TUTAJ

żywienie

 

 

 

 

 

 

 

Capricare

Kolki niemowlęce a dobór mleka modyfikowanego

Kolki u dziecka to to nic innego jak częsty, napadowy ból brzuszka. Po raz pierwszy mogą pojawić się, gdy dziecko ma około 2 – 3 tygodnie. Wzdęty brzuszek, podkurczanie nóżek, naprężanie ciała, głośne oddawanie gazów – to wszystko symptomy, że dziecko może cierpieć z powodu kolki. Dolegliwości te dziecko manifestuje przy tym intensywnym płaczem. Trudno więc nie zauważyć, że coś jest nie tak.

O kolce niemowlęcej mówimy wtedy, kiedy owe ataki płaczu (często wieczorem i w nocy ) nie są rzadsze niż 3 razy w tygodniu, a całkowity czas ich trwania nie jest krótszy niż 3 godziny na dobę. Pomimo faktu iż kolka niemowlęca nie jest chorobą i nie stanowi zagrożenia dla życia i zdrowia maluszka należy podkreślić, że nie każdy płacz dziecka świadczy o kolce. Postawienie właściwej diagnozy jest więc koniecznością.

Według nowych wytycznych kolkę niemowlęcą diagnozuje się, gdy spełnione są trzy poniższe warunki:

  • u maluszka występują napady grymaszenia, rozdrażnienia i płaczu bez żadnej określonej przyczyny,

  • powyższe objawy rozpoczynają się i ustępują do ukończenia 5 miesiąca,

  • dziecko nie ma przy nich gorączki, a rozwój i wzrost masy ciała przebiegają prawidłowo.

O ile więc dziecko rozwija się prawidłowo i poza napadami płaczu nie ma innych objawów można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że powodem są właśnie kolki. Ta niemowlęca dolegliwość ustępuje zwykle w ciągu 1,5-3 miesięcy, w rzadkich przypadkach nawet po upływie pół roku. Najczęściej więc z kolek po prostu się „wyrasta”. Nie ma też jednoznacznej odpowiedzi na pytanie skąd biorą się kolki. Za główną przyczynę uznaje się niedojrzały układ pokarmowy i niewykształconą barierę jelitową.

Kolki niemowlęce dotyczą zarówno dzieci karmionych mlekiem mamy jak i tych spożywających mleka modyfikowane. Właściwy dobór mleka modyfikowanego może zmniejszyć ryzyko wystąpienia tej dolegliwości. Warto rozważyć sięgnięcie po jedyne przebadane klinicznie mleko modyfikowane produkowane na bazie mleka koziego (od kilku lat dostępne jest na polskim rynku pod nazwą Capricare). Naturalne właściwości mleka koziego mogą bowiem dobroczynnie wpłynąć na zmniejszenie częstotliwości problemów trawiennych u dziecka.

Mleko kozie ze swej natury jest lekkostrawne. Jako że ma inny skład frakcji białkowej niż mleko krowie, zachowuje się w dziecięcym brzuszku w odmienny sposób i jest dla niego dużo łagodniejsze. Profil kazeinowy mleka koziego wykazuje duże podobieństwo do mleka kobiecego. Dzięki temu mleko modyfikowane na bazie mleka koziego tworzy w żołądku miękki, luźny i delikatniejszy skrzep, który zapewnia enzymom trawiennym lepszy dostęp do białka, wspomagając tym samym trawienie. Dla porównania: mleko kozie może zostać strawione przez organizm w ciągu 20 minut, podczas gdy na ten sam proces w przypadku mleka krowiego zajmie aż od 2 do 4 godzin. Mleko Capricare może być bardziej odpowiednie dla dzieci z problemami żołądkowo – jelitowymi właśnie dzięki temu, że jest szybciej i łatwiej trawione.

Warto też zwrócić szczególną uwagę na mikrobiom jelitowy czyli zespół mikroorganizmów bytujących w jelitach dziecka. W pierwszym okresie życia ów mikrobiom dopiero się rozwija. Jeśli dziecko zostało prawidłowo skolonizowane ochronnymi bakteriami przechodząc przez kanał rodny matki w momencie porodu oraz jest karmione piersią istnieje duża szansa, że otrzymało odpowiedni zestaw startowy bakterii. Jeśli jednak przyszło na świat drogą cesarskiego cięcia lub jest karmione mlekiem modyfikowanym warto zadbać o wsparcie mikrobiomu dziecka poprzez właściwą probiotykoterapię. Wybór mieszanki na bazie mleka koziego i w tym kontekście jest zasadny. Mleko kozie jest bowiem naturalnie bogate w prebiotyki — zawiera ich osiem razy więcej niż mleko krowie! Dostępne na rynku mleko Capricare®  wykazuje potwierdzone działanie bifidogenne i naturalnie zawiera więcej prebiotycznych oligosacharydów w porównaniu do mlek modyfikowanych na bazie mleka krowiego.

Przy okazji warto wspomnieć, że u dzieci karmionych mieszankami na bazie mleka koziego występuje też mniejsze ryzyko wystąpienia reakcji alergicznych. Jego profil frakcji kazeiny jest unikalny i bardziej podobny do mleka kobiecego. Mleko kozie zawiera bowiem kilkakrotnie mniej alfa s1 kazeiny (czyli białka alergennego) w porównaniu do mleka krowiego. W trakcie 12-miesięcznego badania (prowadzonego z randomizacją metodą podwójnie ślepej próby z grupą kontrolną) u niemowląt karmionych modyfikowanym mlekiem kozim rzadziej obserwowano występowanie egzemy.

Mamy karmiące swe dzieci mlekiem modyfikowanym powinny też zwrócić szczególną uwagę na właściwy wybór butelki do karmienia. Kolki mogą być bowiem spowodowane nadmierną ilością gazów w jelitach. W przypadku dzieci karmionych butelką (u których występują kolki niemowlęce) można zastosować dynamiczny smoczek lub butelkę i smoczek antykolkowy, które utrudniają łykanie zbyt dużej ilości powietrza wraz z pokarmem.

Szacuje się, iż problem kolek niemowlęcych dotyka aż 40% noworodków i niemowląt – i to zarówno tych karmionych mlekiem matki jak i modyfikowanym. W walce o dobre samopoczucie dziecka warto więc sięgnąć po najbardziej odpowiednią mieszankę i wprowadzić kilka zmian w sposobie karmienia. Pocieszającym jest jednak fakt, że układ pokarmowy dziecka w końcu dojrzeje i po uciążliwych kolkach nie będzie nawet śladu.

mleko modyfikowane

Jakie mleko modyfikowane wybrać dla dziecka?

Niektóre mamy z różnych powodów nie mogą albo nie chcą karmić piersią. Dlatego ważne jest, aby wybierając mleko modyfikowane rodzice mieli jak największą wiedzę w tym zakresie. Na co zwracać uwagę i co jest istotne przy wyborze mleka modyfikowanego?

Jak najbliżej mleka mamy

Karmienie piersią jest rekomendowane jako najlepszy sposób karmienia noworodka i niemowlęcia, szczególnie w pierwszych miesiącach życia. Powodem jest unikalny skład mleka kobiecego, idealnie dopasowany do potrzeb maluszka. Istnieje jednak szereg różnych powodów dla których część rodziców chce albo musi wybrać mleko modyfikowane. Warto pamiętać, że obecnie można wybierać spośród wielu różnych produktów, a skład i właściwości mleka modyfikowanego także pozwalają dziecku na prawidłowy rozwój i zdrowy start! Co warto wiedzieć o mleku modyfikowanym?

Dobrane do potrzeb – czyli modyfikowane

Każde mleko dla noworodków i niemowląt jest mlekiem modyfikowanym. Jako, że są one produkowane z mleka krowiego lub koziego muszą zostać przystosowane do potrzeb ludzkich niemowląt.

Modyfikacja polega na odpowiednim spreparowaniu białek mleka i dodaniu niezbędnych składników odżywczych i witamin.

Wszystkie dostępne na rynku mleka modyfikowane muszą spełniać szereg norm i restrykcji odnośnie składu i dostarczać dziecku wszystkich niezbędnych do rozwoju składników pokarmowych. Nie oznacza to jednak, że wszystkie dostępne produkty będą miały taką samą jakość. Zdarza się, że w składzie mlek modyfikowanych pojawiają się składniki, które mogą wzbudzać wątpliwości takie jak np. maltoza, maltodekstryna, glukoza, syrop glukozowy, skrobia. Są one różnego rodzaju wypełniaczami i stabilizatorami lub mają poprawiać smak mleka.

Ważne: Mleko modyfikowane, niezależnie od tego czy wyprodukowane na bazie mleka krowiego czy owczego są czymś innym niż preparaty mlekozastępcze przeznaczone dla dzieci chorych oraz takich ze specjalnymi wymaganiami żywieniowymi. Te drugie przepisuje zwykle lekarz – pediatra, a rodzice mają ograniczony wpływ na ich wybór.

Hipoalergiczne czy zwykłe?

Wbrew powszechnej opinii mleka modyfikowane jako HA (hipoalergiczne) nie są przeznaczone dla dzieci z alergiami pokarmowymi. Zawierają one białka mleka krowiego tylko w większym stopniu rozłożone przez co łatwiejsze do trawienia. Zaleca się je dla dzieci z podwyższonym ryzykiem wystąpienia alergii np. ze względu na obciążony wywiad atopowy. Wybiera się je także dla dzieci z dolegliwościami ze strony układu pokarmowego, które mogą wynikać z problemów z trawieniem białek mleka. Mleka hipoalergiczne nie jest jednak jedyną alternatywą dla takich maluchów. Na rynku dostępne jest także jedno, przebadane klinicznie, modyfikowane mlek kozie (Capricare), które zawiera inny profil białek niż produkty na bazie mleka krowiego, a także jest bardziej lekkostrawne.

Czy mleko modyfikowane powinno być dosładzane?

Mleko modyfikowane ma często bardzo długi skład, a rodzice nie wiedzą co jest konieczne, a co zbędne. Węglowodany zawarte w mleku modyfikowanym są głównym źródłem energii dla organizmu. W mleku kobiecym cukrem takim jest laktoza i podobnie powinno być także w mleku modyfikowanym. Laktoza odgrywa bardzo ważną rolę przy wchłanianiu wapnia czy magnezu, oraz sprzyja tworzeniu się pożądanej mikrobioty jelitowej w przewodzie pokarmowym dziecka. Nie ma potrzeby dodatkowych dodatków takich jak maltoza, maltodekstryna, glukoza, syrop glukozowy, skrobia. Ich użycie ma uzasadnienie jedynie w przypadku produktów dla dzieci z nietolerancją laktozy lub refluksem (skrobia).

Pełne mleko – więcej wartości, mniej dodatków

Białko – najlepiej jak najmniej przetworzone

Większość mlek modyfikowanych opiera się na mleku odtłuszczonym z dodatkiem serwatki. Wymaga to dodania większej ilości dodatkowych tłuszczów np. roślinnych. Mleka modyfikowane wyprodukowane na bazie mleka pełnego zachowują więcej cennych składników i witamin i nie wymagają aż tak dużego dodatku innych tłuszczów.

Tłuszcze – niezbędny dodatek.

Mleko kobiece zawiera tłuszcze, a co szczególnie ważne: tłuszcze bogate w kwasy nienasycone Omega 3 (pod postacią DHA) i Omega 6. O te tłuszcze musi być wzbogacone także mleko modyfikowane. Jeśli mleko modyfikowane zostało wyprodukowane z mleka pełnego wystarczy jedynie dodatek olejów roślinnych np. rzepakowego czy słonecznikowego oraz DHA. Unikaj mleka z dodatkiem oleju palmowego – jest to tani ale mało wartościowy tłuszcz.

Witaminy i inne dodatki.

Mleka modyfikowane są często wzbogacane w witaminy i dodatkowe substancje wspomagające rozwój. Są to:

  • składniki mineralne: żelazo, cynk, sód, selen i potas, wapń magnez

  • witaminy: witamina C, witamina A, witamina, witaminy z grupy B, witamina D3, witamina K

Podsumowanie – jakie mleko wybrać?

Wybierając mleko modyfikowane kieruj się poniższymi zasadami:

  • wyprodukowane jest z mleka pełnego, a nie mieszanki mleka odtłuszczonego i serwatki,

  • źródłem węglowodanów jest w nim laktoza, bez dodatków innych cukrów,

  • ma odpowiednią zawartość białka o profilu zbliżonym do mleka kobiecego (jak na przykład mleko kozie),

  • tłuszcze pochodzą z olei roślinnych: rzepakowy, słonecznikowy,

  • ma dodatek DHA oraz witamin i składników mineralnych,

  • ma jak najkrótszy proces przetwórczy i wysokiej jakości składniki.

Dziecko je tak jak jego rodzice. Nie ma łatwych rozwiązań, ale są bardzo dobre!

Nawyki żywieniowe naszych dzieci zależą w głównej mierze od naszych nawyków. Jeśli więc chcemy żeby dziecko odżywiało się dobrze sami musimy dbać o to co jemy na co dzień. Oczekiwanie od dziecka, że będzie jadło warzywa kiedy my ich nie jemy jest z góry skazane na porażkę. Dzieci uczą się przede wszystkim przez naśladowanie. Troszcząc się zatem o racjonalną dietę nas samych, zapewniamy naszym dzieciom dobre nawyki żywieniowe, które najpewniej zostaną z nimi na długie lata. To rozwiązanie, które oczywiście kosztuje trochę wysiłku, szczególnie na początku, niesie jednak obopólną korzyść.

Zacznijmy od początku gotowania, czyli od zakupów, zróbmy je razem. Dzieci, jak wszyscy, lubią być traktowane poważnie, jeśli razem z nimi zaplanujemy wspólne gotowanie, zdecydujemy co gotujemy i zrobimy listę zakupów, chętnie pojadą z nami do sklepu i zaangażują się w świadome wybieranie produktów. Szybko przekonacie się, że dzieciaki bardzo łatwo i chętnie uczą się dobrych nawyków. Te które już potrafią, same czytają skład i bez mrugnięcia okiem odkładają na półkę słodycze zawierające na przykład olej palmowy. Wystarczy krótka rozmowa na ten temat.

Gotowanie to kolejna dobra okazja do rozmów o jedzeniu które nam służy i jednocześnie realizacji tego planu. Wspólne przyjrzenie się nowej piramidzie żywienia, bardzo ułatwia budowanie nowych dobrych nawyków w naszym codziennym odżywianiu. Mamy do czego odwołać się, kiedy dziecko prosi o kolejny kawałek czekolady, a przecież już wie że tylko 5% energii, czyli mały kawałek piramidy, powinno pochodzić ze spożycia cukru. Kiedy wspólnie patrzymy na sam dół piramidy i uświadamiamy sobie że nie byliśmy jeszcze dziś na spacerze, a i warzyw nie zjedliśmy wystarczająco, jest duża szansa że wzajemnie się z mobilizujemy. Przy takim podejściu, nawet nasze błędy i grzechy żywieniowe, bo przecież nie czarujmy się, wszyscy je popełniamy, są świadome i zdarzają się sporadycznie. Dzieci zaś zyskają przekonanie, że wyjątek tylko potwierdza regułę, czyli zdrowe, świadome odżywianie na co dzień.

Capricare

Tłuszcz mleczny i jego dobroczynny wpływ na skład mleka modyfikowanego.
Oczywistym i bezdyskusyjnym jest fakt, że mleko kobiece jest „złotym standardem”, czyli najlepszym źródłem pożywienia dla niemowląt. Jednym z jego podstawowych składników odżywczych jest tłuszcz mleczny. Występujący w mleku matki wyjątkowy profil kwasów tłuszczowych zapewnia niemowlęciu optymalny wzrost i rozwój. Istnieje jednak pewna grupa kobiet mających przeciwwskazania (względne lub bezwzględne) do karmienia piersią. Są zmuszone sięgnąć po mleko modyfikowane. Niemowlęta potrzebują substytutów mleka kobiecego najwyższej jakości, dlatego przy jego wyborze warto zwrócić szczególną uwagę na zawarte w nim tłuszcze.
W mleku kobiecym znajduje się 100 % tłuszczu mlecznego. To ideał, którego nie da się osiągnąć na rynku mlek modyfikowanych. Można jednak próbować się do niego zbliżyć. Analizując skład dostępnych na rynku mieszanek da się zauważyć, że znacząco różnią się one pod względem zawartości naturalnych tłuszczy z mleka. Większość preparatów opartych na mleku krowim zawiera od 0 do 5% naturalnego tłuszczu mlecznego, podczas gdy mieszanka Capricare oparta na pełnym mleku kozim zawiera go aż 45 %. Im w składzie mieszanek mniej naturalnych tłuszczy z mleka, tym rzecz jasna więcej olejów roślinnych dodawanych do mlek modyfikowanych, a co za tym idzie więcej modyfikacji. Formuła oparta na pełnym mleku kozim dostarcza dziecku całą gamę naturalnych kwasów tłuszczowych przy znacznie niższym przetworzeniu mleka.
Warto również zwracać uwagę na jakość olejów roślinnych dodawanych do mlek modyfikowanych. W większości dostępnych na rynku mieszanek udział olejów roślinnych to aż 90%, w tym niemal zawsze olej palmowy.
W 2010 r. Prosser i wsp. wykazali, że modyfikowane mleko kozie dla niemowląt (Capricare), w którym ponad 55% procent lipidów to tłuszcz mleczny, a reszta dodane oleje roślinne (brak oleju palmowego), ma rekomendowany dla niemowląt profil kwasów tłuszczowych.

Trzy naturalnie występujące składowe zawarte w mieszance mleka koziego, które wspierają optymalny rozwój niemowląt, to wyjątkowa struktura kuleczek tłuszczu mlecznego MFGM (Milk Fat Globule Membrane), kwas palmitynowy w pozycji sn-2 oraz obecność łatwo przyswajalnych krótko- i średniołańcuchowych.

KWAS PALMITYNOWY
Dominującym nasyconym kwasem tłuszczowym w mleku matki jest kwas palmitynowy. Co istotne – znajduje się on w pozycji środkowej sn-2, podczas gdy w olejach roślinnych, w tym oleju palmowym, kwas ten znajduje się w pozycjach zewnętrznych sn-1 oraz sn-3. Kwas palmitynowy w pozycji sn-2 jest znacznie łatwiej przyswajalny. Formuła Capricare oparta na pełnym mleku jest naturalnie bogata w kwas palmitynowy występujący w pozycji sn-2 (tak samo jak w mleku kobiecym).
Owa pozycja wpływa choćby na lepszą konsystencję stolca. U dzieci karmionych mlekiem na bazie pełnego mleka koziego zauważa się mniej zaparć aniżeli u dzieci karmionych mieszankami na bazie mleka krowiego. Ponadto, ze względu na swe naturalne walory mleko kozie wymaga mniej suplementacji, dzięki czemu jest naturalnie bliższe mleku matki.
KWAS PALMITYNOWY W POZYCJI SN-2
Mleko kobiece 70%
Capricare formuła 30 %
Popularne mieszanki na bazie mleka krowiego 5 %

MFGM (Milk Fat Globule Membrane)
MFGM to naturalny składnik mleka kobiecego (występuje też naturalnie w modyfikowanym mleku kozim). Jest trójwarstwową białkowo-lipidową błoną otaczającą każdą pojedynczą kuleczkę tłuszczu mleka kobiecego. Owa struktura wydzielana jest w piersi w czasie laktacji i pochodzi z nabłonka gruczołu sutkowego. Ma istotne znaczenie w rozwoju niemowląt i dzieci – wspomaga rozwój poznawczy i stymuluje rozwój mózgu, wzmacnia odporność, dostarcza komponentów, które chronią przed patogenami, przyspiesza dojrzewanie jelit (obecność sfingomieliny) oraz obniża możliwość wystąpienia ostrego zapalenia ucha środkowego u niemowląt. Zawiera aż ponad 200 różnych złożonych lipidów i białek. MFGM składa się z korzystnych dla niemowląt substancji bioaktywnych:
• Fosfolipidy (w tym sfingomielina)
• Białka specyficzne dla błon
• Cholesterol
• Glikolipidy (w tym gangliozydy)
Receptury Capricare oparte są na pełnym mleku kozim, które naturalnie zawiera błony kuleczek tłuszczu mlecznego – MFGM. Obecnie, coraz więcej producentów świadomych dobroczynnego wpływu MFGM na rozwój dziecka dodaje ten składnik do mieszanki. Warto jednak zaznaczyć, że w przypadku mieszanek na bazie mleka krowiego, MFGM nie występują w nich naturalnie a dodawane są w procesie produkcyjnym, zatem ich obecność łączy się z dodatkowymi modyfikacjami.

OBECNOŚĆ ŁATWO PRZYSWAJALNYCH KRÓTKO- I ŚREDNIOŁAŃCUCHOWYCH KWASÓW TŁUSZCZOWYCH
Obecność łatwo przyswajalnych krótko- i średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych przyspiesza ich trawienie. Wysoka zawartość średniołańcuchowych trójglicerydów w mleku kozim (MCT), (dwukrotnie większy udział w porównaniu z mlekiem krowim) sprawia ponadto, że nie ma potrzeby ich dodatkowej suplementacji. Kwasy krótko- i średniołańcuchowe, mimo że są kwasami nasyconymi, wywierają korzystny wpływ na zdrowie człowieka. Przypisuje się im własności antybakteryjne, antywirusowe i hipocholesterolemiczne.
Tłuszcz mleka koziego jest łatwiej trawiony i przyswajany w jelicie cienkim. Rozmiary kuleczek tłuszczu mleka koziego są mniejsze (ich średnica wynosi ok. 2-3 µm) w porównaniu z kuleczkami tłuszczu mleka krowiego (2-4 µm) Mleko kozie łatwiej ulega trawieniu, ze względu na większą powierzchnię dostępną dla enzymów lipolitycznych oraz niższy udział nasyconych kwasów tłuszczowych. Występują one ponadto w naturalnie zemulgowanej formie. Skutkuje to lepszą homogenizacją mleka. Taki tłuszcz nie odkłada się w organizmie dlatego nie jest przyczyną tycia.

 

 

 

 

 

kobiety bez diety

Dieta jest głównym czynnikiem środowiskowym wpływającym na różnorodność i funkcjonalność mikroflory jelitowej, co może mieć znaczenie dla osób stosujących różne terapie dietetyczne. Celiakia to enteropatia spowodowana nieprawidłową odpowiedzią immunologiczną na białka glutenu zbożowego, a jedyną terapią jest przestrzeganie diety bezglutenowej. Ten model żywienia stosuje się również w nieceliakalnej nietolerancji na gluten, ale jest to jedynie dieta stosowana przejściowo.

Tymczasem wiele osób eliminuje gluten z diety pod wpływem pewnego rodzaju mody dietetycznej. Niestety może to mieć negatywne konsekwencje dla zdrowia. Dieta bezglutenowa może modyfikować skład i właściwości odpornościowe mikroflory jelitowej. Analizy mikrobioty kałowej i spożycia pokarmu wykazują, że ​​liczba zdrowych bakterii jelitowych (Bifidobacterium, Clostridium lituseburense i Faecalibacterium prausnitzii ) zmniejszyła się, podczas gdy liczba niezdrowych bakterii (Enterobacteriaceae i Escherichia coli ) wzrosła równolegle ze zmniejszeniem spożycia polisacharydów po zastosowaniu diety bezglutenowej. Próbki kału od pacjentów pod GFD, które reprezentują zmienioną mikrobiotę, również wywierały mniejszy wpływ stymulujący układ odpornościowy na jednojądrzaste komórki krwi obwodowej niż te pochodzące od osób na regularnej diecie zawierającej gluten.

Istotną rolę w budowaniu odpowiedniej flory jelitowej odgrywają również odpowiednia podaż witamin, błonnika i mikroskładników. Badania pokazują, że osoby rezygnujące ze spożywania glutenu, zdecydowanie częściej cierpią na niedobory wielu ważnych składników pokarmowych, m.in. takich jak:  błonnik pokarmowy,  witamina B12,  foliany,  żelazo, cynk,  magnez,  wapń.

Kobiety bez Diety: Katarzyna Błażejewska Stuhr, Daria Gradziuk, Marta Kielak, Elżbieta Lange, Hanna Stolińska, Agata Ziemnicka i Jagoda Fabicka, Kasia Rada z Czytaj Skład.

mleko modyfikowane

O właściwym odżywianiu mówi się w sieci bardzo dużo. O ile kobieta karmi piersią, wystarczy podeprzeć się wiedzą wykwalifikowanych dietetyków i zastosować do ich porad. Sprawa się nieco komplikuje jeśli z różnych przyczyn karmienie naturalne nie jest możliwe. Oferta mlek modyfikowanych jest bardzo bogata. Przy wyborze mieszanki możliwie najbliższej mleku mamy należy kierować się wieloma czynnikami. Jedynie mamy z wykształceniem kierunkowym są w stanie samodzielnie dokonać racjonalnej oceny – choćby pod względem składu. W większości przypadków nie obędzie się więc bez pomocy eksperta.

Poszukując merytorycznych informacji na temat wyboru mleka modyfikowanego trafiliśmy na wywiad, który może być doskonałą wskazówką dla młodych mam. Aktorka i youtuberka Agnieszka Kaczorowska na swoim kanale „Jestem mamą” poruszyła tematykę mlek modyfikowanych.

Jak prawidłowo ocenić skład mleka? Czego unikać? Czym różnią się dostępne na rynku mieszanki? Dlaczego tak ważny jest stopień jego przetworzenia? Która mieszanka ma skład najbliższy mleku mamy? Na wszystkie te pytania odpowiada specjalista w dziedzinie żywienia dzieci i niemowląt dr n. med. Anna Bartnicka – doświadczony naukowiec, a przede wszystkim mama. Polecamy Wam koniecznie ten wywiad jeśli interesuje Was tematyka świadomego karmienia swoich dzieci.