Artykuły

PROGRAMOWANIE METABOLICZNE- TEORIA, KTÓRĄ POWINNA ZNAĆ KAŻDA ŚWIEŻO UPIECZONA MAMA…

Programowanie metaboliczne. Teoria, z którą każda świeżo upieczona mama powinna się zapoznać. W kontekście żywienia we wczesnym okresie życia teoria ta nabiera szczególnego znaczenia.
Mówi ona, że czynnik żywieniowy działający w tzw. „krytycznym” okresie rozwoju człowieka może spowodować trwające całe życie zmiany czynnościowe bądź strukturalne organizmu (1).
Lucas A., Ciba Found Symp 1991; 156:38-50

Istnieje więc ścisła zależność między odpowiednim żywieniem, a jego wpływem na jakość życia dziecka teraz i w przyszłości. Teoria ta podkreśla bowiem związek pomiędzy niekorzystnymi zdarzeniami występującymi np. w niemowlęctwie, a chorobami ujawniającymi się w wieku dojrzałym.
Czas ciąży i wczesnego dzieciństwa to kluczowy etap rozwoju. To właśnie w tym okresie organizm człowieka jest szczególnie wrażliwy – zarówno na nadmiar jak i niedobór składników odżywczych. Warto podkreślić, że błędy żywieniowe popełnione w najwcześniejszym okresie życia dziecka mogą mieć katastrofalne konsekwencje, jak choćby częstsze występowanie otyłości, zwiększoną zapadalność na chorobę niedokrwienną serca, występowanie zaburzeń gospodarki węglowodanowej i cukrzycy t. II, czy też zwiększoną umieralność na chorobę niedokrwienną serca. Nie chodzi nam bynajmniej o to, by wystraszyć świeżo upieczone mamy. Gra jednak toczy się o „wysoką stawkę”. Zapobiec przykrym konsekwencjom w przyszłości można jednak bardzo łatwo. Wystarczy świadomość, odrobina rzetelnej wiedzy i kierowanie się złotą zasadą: „ lepiej zapobiegać niż leczyć”.
Kontynuujmy więc nasze wnioskowanie – skoro w rozwoju ludzkiego organizmu występują tzw. “krytyczne okresy”, które mogą mieć negatywne konsekwencje, musi też istnieć możliwość programowania metabolizmu poprzez odpowiednie żywienie. I rzeczywiście tak jest.
W ciągu 1000 pierwszych dni życia dziecka mamy możliwość ochronić je przed problemami zdrowotnymi w przyszłości. Wiemy już, że prawidłowe żywienie w czasie ciąży, laktacji oraz pierwszych lat życia dziecka wpływa na odległe tzw. długofalowe efekty „programowania” zdrowotnego.

Zaliczamy do nich:
prawidłowe funkcjonowaniu układu nerwowego
zmniejszenie ryzyka otyłości
zmniejszenie ryzyka chorób układu krążenia
prawidłowy rozwój układu kostnego
zmniejszenie ryzyka nowotworów
 
Wystarczy przeanalizować pozytywne efekty zdrowej diety aby „teoria programowania metabolicznego” stała się sprzymierzeńcem wszystkich mam.
Mleko matki to oczywisty „złoty standard”, niedościgniony wzór, który zawiera wystarczające ilości kalorii i składników odżywczych. To dlatego WHO zaleca mamom na całym świecie karmienie wyłącznie piersią przez pierwszych sześć miesięcy życia. Gdy jednak podaż składników odżywczych  w diecie karmiącej  mamy jest ograniczona, może to prowadzić do powstawania niedoborów pokarmowych. Spożywanie różnorodnych, zdrowych produktów będzie więc najlepszym rozwiązaniem. Ważne by dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość białek, tłuszczów i węglowodanów złożonych. Warzywa i owoce, pełnoziarniste i razowe produkty zbożowe ( ze względu na zawartość błonnika), produkty mleczne bez dodatku cukru. Mięso – jedynie wysokiej jakości, do tego jaja, ryby i nasiona roślin strączkowych – słowem samo zdrowie. Najistotniejsze, by dostarczyć organizmowi wszystkich niezbędnych składników mineralnych oraz witamin. Niekiedy wskazana bywa suplementacja wapnia, jodu, witaminy D i kwasów DHA. Przyszłym i początkującym mamom, które ze zdrowym odżywianiem do tej pory były „na bakier” zalecamy jednak zgłębienie tematu oraz skorzystanie z porady dietetyka lub lekarza pediatry.
Co jednak ze sporą przecież grupą kobiet, które mają przeciwwskazania do karmienia piersią? Zmuszone są sięgnąć po mleko modyfikowane. Postępując w zgodzie z teorią programowania metabolicznego powinny wybrać mleko najbliższe mleku kobiecemu, o najwyższej możliwej jakości. Wbrew pozorom wcale nie będzie to trudne zadanie. Warto po prostu zwrócić uwagę na istotne cechy mlek modyfikowanych i przeanalizować ich skład.

Przy wyborze mleka modyfikowanego warto nieco uważniej przestudiować etykietę, zajrzeć na stronę internetową producenta, sprawdzić pochodzenie produktu. Ekstensyfikacja produkcji, oraz wysokie przetworzenie pokarmów mogą mieć negatywny wpływ nie tylko na środowisko naturalne, ale i na zdrowie, co ma się nijak do „programowania metabolicznego” . Biorąc pod uwagę stopień przetworzenia najlepiej wypadają mieszanki, których proces produkcji jest maksymalnie uproszczony – im mniej zmian i modyfikacji, tym lepiej. Warto przeanalizować karmienie niemowlęcia choćby mlekiem modyfikowanym na bazie pełnego mleka koziego, które ze swej natury jest bliższe mleku mamy z uwagi na zawarte w nim tłuszcze oraz składniki bioaktywne (nukleotydy, poliaminy, aminokwasy, taurynę) odpowiedzialne m.in. za prawidłowy rozwój układu odpornościowego niemowlęcia. Przy wyborze takiego mleka nie należy jednak zapominać o badaniach klinicznych. Mleka modyfikowane dopuszczone do obrotu – owszem muszą spełniać określone przepisami UE wytyczne, tym niemniej badania kliniczne z pewnością zwiększają wiarygodność produktu. Na rynku na razie dostępne jest tylko jedno, przebadane klinicznie mleko modyfikowane oparte na pełnym mleku kozim. Produkowane jest ono w Nowej Zelandii, a w Polsce sprzedawane pod marką Capricare.

Skład mleka również nie pozostaje bez znaczenia. Rozsądnym wydaje się unikanie mieszanek zawierających tańsze zamienniki jak choćby maltodekstryna, olej glukozowy oraz olej palmowy.
Warto wziąć pod uwagę najnowsze rekomendacje i stosować preparaty mlekozastępcze o niższej zawartości białka. Można też przyjrzeć się nieco bliżej profilowi białek wchodzących w skład mleka i sięgnąć po dostępne na rynku mleko kozie o niższej zawartości białek alergizujących. Choć mleka kozie nie powinny być używane jako zamiennik u dzieci ze stwierdzoną alergią na BMK, ich podawanie można rozważyć w profilaktyce alergii.
Podsumowując – im bliżej natury, tym lepiej. Ekologiczna produkcja, naturalne walory mleka, niskie przetworzenie i oszczędna modyfikacja to cechy mieszanki, której wybór pozwoli mamom spać spokojnie, a dzieciom odżywiać się w zgodzie z „teorią programowania metabolicznego”.

 

 

 

 

Hanna-Stolińska-dieta roślinna

  1. Należy spożywać pełnoziarniste produkty zbożowe. W diecie dostarczającej 2200kcal należy uwzględnić 3 kromki pieczywa lub ¾ szklanki suchych płatków, kasza, ryż minimum 1 i ½ szklanki.

  2. Warzywa powinny być podstawą (nie dodatkiem) każdego posiłku. Należy uwzględnić zarówno warzywa z grupy- czerwone, pomarańczowe i żółte oraz z grupy zielonych, gdyż różnią się one udziałem poszczególnych witamin i składników mineralnych. W diecie dostarczającej 2200kcal należy uwzględnić minimum 1 talerz zupy warzywnej, 3 szklanki gotowanych warzyw (w tym połowa warzywa kapustne), oraz 3 szklanki surowych warzyw (w tym połowa zielonych warzyw liściastych).

  3. Owoców nie należy jeść w nieograniczonych ilościach, tak jak jest to w przypadku warzyw. Oprócz cennych witamin zawierają spore ilości cukru- fruktozy. Do jadłospisu należy włączyć również owoce suszone takie jak figi bogate w wapń czy morele dostarczające beta karotenu. W diecie na 2200kcal należy uwzględnić do 700g świeżych owoców.

  4. Suche nasiona roślin strączkowych (groch, fasola, soczewica, ciecierzyca, soja, bób) stanowią źródło pełnowartościowego białka. Uważa się je również za główne produkty dostarczające żelaza w diecie wegetariańskiej. W diecie dostarczające 2200kcal należy spożywać minimum 1 i ½ szklanki gotowanych roślin strączkowych. Warto samemu przygotowywać napoje, pasztety, pasty, kotlety czy zupy, ale można również korzystać z gamy gotowych produktów dostępnych na rynku z dobry składem.

  5. Orzechy, migdały i pestki dostarczające zdrowych tłuszczy roślinnych. Ich dodatek wspomaga absorpcje witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K). W diecie dostarczającej 2200kcal należy uwzględnić 3 i ½ łyżki orzechów i pestek oraz 1 łyżkę świeżo zmielonego siemienia lnianego dostarczającego w diecie wegetariańskiej kwasy omega 3.

  6. Codziennie do przygotowywania potraw należy stosować ok. ½ łyżeczki jodowanej soli lub 1-3g alg morskich.

  7. Ważna jest regularna suplementacja witaminy D.

  8. U osób na diecie wegańskiej oraz dzieci na diecie wegetariańskiej niezbędna jest suplementacja witaminy B12 znajdującej się jedynie w produktach pochodzenia zwierzęcego.

  9. Dobrym źródłem wapnia są zielone warzywa, mak, migdały, rośliny strączkowe, soja i jej przetwory, amarantus, sezam, morele suszone, figi, orzechy ziemne oraz produkty fortyfikowane. Wapń ze źródeł roślinnych wykazuje lepsze wchłanianie (20% z roślin strączkowych, 50% z warzyw, 30% z napoju sojowego), przy jednoczesnym zmniejszeniu spożycia cholesterolu, sodu i nasyconych kwasów tłuszczowych, jak w przypadku nadmiernej podaży nabiału. Bardzo dobrym przyswajaniem charakteryzuje się wapń z fortyfikowanego soku jabłkowego i pomarańczowego, jednak ze względu na znaczną zawartość cukru nie powinny one często występować w diecie.

  10. W celu efektywniejszego wchłaniania żelaza produkty bogate w ten składnik (produkty zbożowe, rośliny strączkowe, orzechy, warzywa) należy łączyć w jednym posiłku z warzywami będącymi źródłem wit C. Zaleca się również kiełkowanie zbóż i roślin strączkowych, spożywanie fermentowanych produktów sojowych (tempeh, miso), unikanie czarnej herbaty do posiłku będącej źródłem fitynianów.

  11. Źródło cynku w diecie wegetariańskiej stanowią produkty zbożowe, , orzechy oraz rośliny strączkowe, w tym soja i jej przetwory. Biodostepność cynku w dietach wegetariańskich jest niższa, głównie z powodu wyższej zawartości kwasu fitynowego. W tym celu należy ograniczać picie herbaty, kakao, używanie ostrych przypraw, stosować moczenie i kiełkowanie fasoli, zbóż i nasion oraz spożywać fermentowane produkty sojowe typu miso, tempeh.

  12. Wegetarianie mają niższe stężenia kwasów EPA i DHA w organizmie niż osoby na diecie tradycyjnej. W tym celu w dietach wegetariańskich należy zwrócić uwagę na zwiększenie spożycia takich produktów jak siemię lniane, olej lniany, orzechy włoskie, zielone warzywa liściaste, soja i jej przetwory, olej sojowy i olej rzepakowy, algi morskie.

Hanna-Stolińska zdjęciedr Hanna Stolińska– dietetyczka kliniczna, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Przez siedem lat pracowała w Instytucie Żywności i Żywienia, pełniąc funkcję między innymi liderki zadania dotyczącego nadwagi i otyłości w Szwajcarsko- Polskim Programie Współpracy. Współzałożycielka Fundacji Kobiety bez diety. Współpracuje z osobami z problemem nadwagi i otyłości, chorób dieto zależnych oraz będących na dietach alternatywnych ze szczególnym uwzględnieniem diet roślinnych. Prowadzi szkolenia dla dietetyków i lekarzy dotyczące między innymi żywienia w chorobach tarczycy. Wykładowczyni na studiach podyplomowych Żywienie Człowieka w IŻŻ oraz Dietetyce na Łódzkim Uniwersytecie Medycznym. Twórczyni i opiekunka merytoryczna projektu edukacji żywieniowej w szkołach ,,Zielona Kraina’’. Współpracuje z licznymi firmami promując zasady zdrowego żywienia oraz cateringami zarówno dietetycznymi jak i tymi, które przygotowują posiłki do szkół i przedszkoli. Ekspertka merytoryczna Purella linii Superfoods. Szerzy wiedzę na temat zdrowego żywienia poprzez liczne wykłady i spotkania z różnymi odbiorcami, również z osobami starszymi, rodzicami dzieci w szkołach i przedszkolach. Wykonawczyni wielu zadań Narodowego Programu Zdrowia i kampanii społecznych. Aktywna uczestniczka konferencji naukowych w Polsce i za granicą. Przekazuje wiedzę żywieniową również poprzez liczne wystąpienia telewizyjne, i radiowe oraz pisanie artykułów naukowych i popularnonaukowych. Współautorka między innymi takich książek jak Love Vegan oraz Jeść Zdrowiej (kampania sieci Lidl), autorka książki ,,Jelito drażliwe. Leczenie dietą’’, ,,Insulinooporność. Leczenie dietą’’, ,,Zdrowe stawy. Leczenie dietą’’ oraz ,,Jedz zielone’’.

Hanna Stolińska warzywa

Jak zachęcić dzieci do jedzenia warzyw?

1. Świeć przykładem
Jak inne osoby, a zwłaszcza dzieci mają zacząć jeść warzywa skoro my dorośli bardzo często sami ich nie jadamy. Bardzo ważne jest wspólne spożywanie zdrowych posiłków przy stole bez zajmowania się innymi rzeczami.

2. Rozmawiaj
O zdrowym odżywianiu należy rozmawiać z dzieckiem. Tłumaczyć mu dlaczego ważne jest jedzenie warzyw. Nie ‘’bo są zdrowe’’ tylko podawanie konkretnych wartości i wpływu na organizm np. brokuł ma dużo wapnia żebyś miał mocne kości i mógł dobrze grać w piłkę itp.

3. Zadbaj o sposób podania
Nic co bez wyrazu nie jest atrakcyjne do jedzenia, zarówno dla dorosłych, a tym bardziej dla dzieci. Dlatego podanie warzyw wymaga pewnego zaangażowania, żeby ładnie je ułożyć, przystroić i ułożyć fikuśne obrazki np. buźka, samochód czy kwiatek.

4. Ciekawie nazywaj
To chyba najbardziej skuteczny sposób zachęcenia do jedzenia warzyw dzieci. Które nie skusi się na zupę mocy, sałatkę księżniczki czy kolorowe kanapki rycerza.

5. Sposób na idola
To bardzo skuteczna metoda, zwłaszcza dla dzieci które już mają swoje pasje. Powiedz dziecku, że kalafior to ulubione warzywo jego ulubionego piłkarza, dzięki któremu tak dobrze strzela gole.

6. Zaangażuj w przygotowanie
Wspólne gotowanie i angażowanie dziecka w przygotowanie potraw to klucz do sukcesu. Dziecka dotyka, wącha, smakuje warzywa, a kiedy samodzielnie pomoże je zrobić istnieją duże szanse na wspólne ich spożycie.

7. Zabieraj na zakupy
To również bardzo ważny punkt. Zakupy to pierwszy krok do zdrowych zakupów. Zabieraj dziecko na działy z warzywami i pozwól mu wybrać takie jak mu się podobają, w domu wspólnie poszukajcie przepis na przygotowanie wybranych warzyw.

8. Nic na siłę
Jeżeli dziecko wręcz wpada w histerię że nie chce jeść warzyw, nie wmuszaj na siłę, na krzycz, nie mów że jeżeli nie zje to…, odpuść spróbuj następnego dnia ponownie.

9. Przemycaj, ale nie oszukuj
Przemycanie warzyw w zupie, kotlecie, ziemniakach itp. To dobry sposób żeby dziecko jadło warzywa. Ale należy pamiętać, że nie jest to rozwiązanie na długie lata. Staraj się zostawiać coraz większe kawałki warzyw w posiłkach. Warzywa podawaj z ulubionymi daniami np. frytki warzywne, warzywa w zapiekankach, na pizzy czy naleśnikach.

10. Daj wybór
Dziecko musi mieć wybór. Powiedzenie ‘’dziś na obiad jest kapusta,, a zapytanie ,,czy dziś do obiadu chcesz kapustę, marchewkę czy buraka’’ brzmi zupełnie inaczej i pozytywniej nastawia dziecko do warzyw.

11. Przekąski
Warzywa są dobrą przekąską zarówno w domu jak i poza nim. Porozkładaj w domu pokrojone, obrane warzywa i smaczne dipy.

12. Rozszerzaj asortyment
Nie skupiaj się na podawaniu dziecku cały czas tych samych warzyw. Powoli wprowadzaj inne w różnych postaciach i różnych daniach.

13. Zadbaj o konsystencję
Co dziecko to inne gusta co do jedzenia warzyw. Jeżeli dziecko zamiast kremu warzywnego woli warzywa w zupie w całości, nie miksuj ich na siłę.

14. Zabawa w ogródek
Posadź z dzieckiem warzywa w ogródku, albo na parapecie. Opieka nad nimi sprawi, że dziecko chętniej będzie je później jadło.

15. Nagradzaj
Nagradzaj za spożywanie zdrowych posiłków, ale żeby nie było to zbyt częste. A same warzywa też mogą być świetną nagrodą za inne rzeczy.

 

Więcej o autorce:

Hanna-Stolińska zdjęciedr Hanna Stolińska– dietetyczka kliniczna, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Przez siedem lat pracowała w Instytucie Żywności i Żywienia, pełniąc funkcję między innymi liderki zadania dotyczącego nadwagi i otyłości w Szwajcarsko- Polskim Programie Współpracy. Współzałożycielka Fundacji Kobiety bez diety. Współpracuje z osobami z problemem nadwagi i otyłości, chorób dieto zależnych oraz będących na dietach alternatywnych ze szczególnym uwzględnieniem diet roślinnych. Prowadzi szkolenia dla dietetyków i lekarzy dotyczące między innymi żywienia w chorobach tarczycy. Wykładowczyni na studiach podyplomowych Żywienie Człowieka w IŻŻ oraz Dietetyce na Łódzkim Uniwersytecie Medycznym. Twórczyni i opiekunka merytoryczna projektu edukacji żywieniowej w szkołach ,,Zielona Kraina’’. Współpracuje z licznymi firmami promując zasady zdrowego żywienia oraz cateringami zarówno dietetycznymi jak i tymi, które przygotowują posiłki do szkół i przedszkoli. Ekspertka merytoryczna Purella linii Superfoods. Szerzy wiedzę na temat zdrowego żywienia poprzez liczne wykłady i spotkania z różnymi odbiorcami, również z osobami starszymi, rodzicami dzieci w szkołach i przedszkolach. Wykonawczyni wielu zadań Narodowego Programu Zdrowia i kampanii społecznych. Aktywna uczestniczka konferencji naukowych w Polsce i za granicą. Przekazuje wiedzę żywieniową również poprzez liczne wystąpienia telewizyjne, i radiowe oraz pisanie artykułów naukowych i popularnonaukowych. Współautorka między innymi takich książek jak Love Vegan oraz Jeść Zdrowiej (kampania sieci Lidl), autorka książki ,,Jelito drażliwe. Leczenie dietą’’, ,,Insulinooporność. Leczenie dietą’’, ,,Zdrowe stawy. Leczenie dietą’’ oraz ,,Jedz zielone’’.

Hanna-Stolińska

Zespół jelita nadwrażliwego, ważne produkty:

1. Tłuszcze o działaniu przeciwzapalnym takie jak oliwa z oliwek, olej rzepakowy, lniany i konopny.
2. Owoce, warzywa o niskim indeksie glikemicznym z małą ilością FODMAP oraz orzechy (30 g dziennie)
3. Nasiona chia (wysoka zawartość białka, błonnika i kwasów omega 3)
4. Cynamon (działanie przeciwzapalne, antybakteryjne)
5. Owoce jagodowe (bogate w przeciwutleniacze, wybiórczo hamują rozwój agresywnych patogenów takich jak salmonella, gronkowiec i listeria) szczególnie borówki, których skórki mają działanie probiotyczne. maliny z dużą zawartością błonnika i kwasu elagowego chroniącego przed zapaleniem okrężnicy.
6. Kiwi (dwie sztuki dziennie znacząco poprawiają pracę jelit).
7. Zielona herbata (zawiera sile przeciwutleniacze- flawonoidy i polifenole. Wykazuje również działanie probiotyczne i pomaga wspierać wzrost dobroczynnych bakterii. Katechiny zmniejszają wchłanianie tłuszczu i wpływają na produkcję krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, które są produktem fermentacji i poprawiają funkcjonowanie układu pokarmowego).
8. Imbir (działanie przeciwzapalne, pomaga we wzdęciach i odbijaniu oraz niestrawności i bólach brzucha).
9. Awokado (działanie przeciwzapalne).
10. Pieprz kajeński (źródło przeciwzapalnej kapsaicyny, zmniejszenie intensywności bólu oraz występowania wzdęć).
11. Białko serwatkowe (dobrze tolerowane ponieważ nie zawiera kazeiny i laktozy, daje duże uczucie sytości, bogate w przeciwzapalne glikomakropeptydy i betaglukany, które usprawniają działanie bariery jelitowej. Białko serwatkowe można również sfermentować i wtedy staje się probiotykiem.
12. Warzywa i rośliny strączkowe bogate w prebiotyki i o działaniu przeciwzapalnym: soczewica, ciecierzyca, fasola, wiśnie, owoce jagodowe, twarde lekko zielone banany, warzywa krzyżowe (brokuły, kapusta bok choi, brukselka, musztardowiec, jarmuż). Szczególnie szparagi, topinambur i cykoria bogate w inulinę. Najlepszy rodzaj inuliny (długołańcuchowa, VLCI) posiada karczoch dlatego ma szczególnie pozytywny wpływ na florę jelitową. W miarę tolerancji połowa warzyw spożywanych w ciągu dnia powinna być w postaci surowej.
13. Gorzka czekolada (zawiera więcej polifenoli, flawonoidów i przeciwutleniacze niż wiele innych produktów zaliczanych do super żywności, ma działanie prebiotyczne)
14. Siemię lniane (źródło lignanów, silnych polifenoli, które stają się aktywne dopiero gdy zostaną rozłożone przez bakterie jelitowe. Lignany są prekursorami przerabianymi na inne polifenole przez bakterie bytujące w jelicie człowieka, a swoim działaniem przypominają estrogenu) oraz babka płesznik.
15. Migdały ze skórkami (działanie prebiotyczne)
16. Umiarkowane spożycie mięsa dobrej jakości (ekologiczne) oraz tłustych ryb morskich bogatych w kwasy omega 3 (śledź, makrela, dziki, nie hodowlany łosoś, tuńczyk, halibut). Szczególnie warto wprowadzić do diety łososia atlantyckiego z dzikiej hodowli, który jest źródłem bioaktywnych peptydów, które działają protekcyjnie w rozwoju raka jelita grubego.
17. Okazjonalne spożywanie wytrawnego wina czerwonego (duża zawartość polifenoli).
18. Kiszonki: kapusta kiszona, ogórki kiszone, kiszone pomidory, kiszone rzodkiewki, kimchi, natto, pasta miso oraz tempeh z fermentowanej soi (bogate w probiotyki, błonnik pokarmowy i fitozwiązki o działaniu przeciwzapalnym).
19. Fermentowane produkty nabiałowe: jogurt, kefir, maślanka (produkt musi zawierać co najmniej 1 milion jednostek tworzących kolonię na gram).
20. Kurkuma (zawiera kurkuminę, która redukuje stany zapalne w jelitach, poprawia funkcjonowanie bariery jelitowej oraz zmniejsza przenikanie szkodliwych produktów ubocznych wytwarzanych przez bakterie z jelit do krwioobiegu- endotoksemię)
21. Ocet winny (ma działanie probiotyczne)
22. Unikanie sody oczyszczonej (może alkalizować kwas żołądkowy, co zmniejsza zdolność trawienia).

Więcej o autorce:

Hanna-Stolińska zdjęciedr Hanna Stolińska– dietetyczka kliniczna, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Przez siedem lat pracowała w Instytucie Żywności i Żywienia, pełniąc funkcję między innymi liderki zadania dotyczącego nadwagi i otyłości w Szwajcarsko- Polskim Programie Współpracy. Współzałożycielka Fundacji Kobiety bez diety. Współpracuje z osobami z problemem nadwagi i otyłości, chorób dieto zależnych oraz będących na dietach alternatywnych ze szczególnym uwzględnieniem diet roślinnych. Prowadzi szkolenia dla dietetyków i lekarzy dotyczące między innymi żywienia w chorobach tarczycy. Wykładowczyni na studiach podyplomowych Żywienie Człowieka w IŻŻ oraz Dietetyce na Łódzkim Uniwersytecie Medycznym. Twórczyni i opiekunka merytoryczna projektu edukacji żywieniowej w szkołach ,,Zielona Kraina’’. Współpracuje z licznymi firmami promując zasady zdrowego żywienia oraz cateringami zarówno dietetycznymi jak i tymi, które przygotowują posiłki do szkół i przedszkoli. Ekspertka merytoryczna Purella linii Superfoods. Szerzy wiedzę na temat zdrowego żywienia poprzez liczne wykłady i spotkania z różnymi odbiorcami, również z osobami starszymi, rodzicami dzieci w szkołach i przedszkolach. Wykonawczyni wielu zadań Narodowego Programu Zdrowia i kampanii społecznych. Aktywna uczestniczka konferencji naukowych w Polsce i za granicą. Przekazuje wiedzę żywieniową również poprzez liczne wystąpienia telewizyjne, i radiowe oraz pisanie artykułów naukowych i popularnonaukowych. Współautorka między innymi takich książek jak Love Vegan oraz Jeść Zdrowiej (kampania sieci Lidl), autorka książki ,,Jelito drażliwe. Leczenie dietą’’, ,,Insulinooporność. Leczenie dietą’’, ,,Zdrowe stawy. Leczenie dietą’’ oraz ,,Jedz zielone’’.

Jak zmienić oblicze kategorii zdrowej żywości. Zdrowa żywność dostępna i w przystępnej cenie!

Aby udało się skutecznie zmienić nawyki żywieniowe potrzebujemy czasu, dużo cierpliwości, ale przede wszystkim wiedzy. Niestety, wciąż panuje przekonanie, że zdrowa żywność musi być droga. Na szczęście na rynku pojawiają się produkty, które swoim składem i ceną udowadniają, że ogólnie przyjęte założenie jest mylne.

Według badań przeprowadzonych w raporcie „Żywność Ekologiczna w Polsce 2017”, Polakom nie łatwo odnaleźć się na rynku spożywczym. Z kolei wskazówki, które mogłyby pomóc w rozpoznaniu zdrowej żywności są niejednoznaczne. Nie pomaga również fakt, że bardzo często wysokie ceny są nieuzasadnione jakością nabywanych produktów. Większość Polaków wciąż tkwią w przeświadczeniu o tym, że to co jest dla nich dobre, powinno być drogie. Wielu z nich zatem nie zmienia swoich żywieniowych przyzwyczajeń przyjmując, że nie są na jego kieszeń.

Na szczęście, jak podaje międzynarodowa agencja badawcza Mintel, Polski rynek żywności i napojów, szczególnie w ostatnich latach, staje się coraz bardziej konkurencyjny – co jest bardzo korzystnym zjawiskiem dla konsumenta. Bowiem większa podaż produktów zdrowych sprawia, że ich ceny spadają.

Warto obserwować firmy, które w tworzeniu swoich produktów dbają o to, by były one nie tylko zdrowe i w przystępnej cenie, ale również dopasowywały się do stylu życia konsumentów poprzez wygodne formy opakowań, które w świecie ciągłego pośpiechu, umożliwiają ich spożycie w dowolnym miejscu i czasie.

Budując naszą markę przeanalizowaliśmy styl życia i sposób podejmowania decyzji młodych konsumentów. Według nich, to co jedzą, piją, noszą, kształtuje ich wizerunek i poniekąd warunkuje styl życia – mówi Bartosz Ponikło, dyrektor ds. marketingu firmy Arteta. Chcieliśmy pokazać, że da się wprowadzić do produkcji mass marketowej zdrowe, smaczne przekąski, z których wartościami młodzi będą mogli się identyfikować – dodaje.

Hasłem marki: #bezściemy firma promuje odejście od sztuczności, która stała się naszą codziennością, na rzecz autentyczności. Te same przekonania są odzwierciedleniem składu produktów, który mają jasną etykietkę i czysty skład.

Wszystkie produkty marki skomponowane są na bazie musów owocowych, różnego rodzaju płatków lub kaszy jaglanej, przygotowanych na bazie śmietanki kokosowej. Bez glutenu, cukru dodanego, barwników i technologicznych dodatków.

DayUp przyczynia się do umasowienia produktów z kategorii zdrowej żywności dostępnej w przystępnej cenie. Jest dowodem na to, że nie wszystko co zdrowe musi być drogie i dostępne jedynie w specjalistycznych sklepach.

Obecność takich produktów na rynku jest wyzwaniem dla producentów – zarówno tych oferujących produkty o czystym składzie, ale wysokiej cenie, jak i tych dostarczających przekąski o niskiej jakości „na każdą kieszeń”. Każdy z nich będzie musiał zmierzyć się z rosnącymi oczekiwaniami konsumentów, którzy na sklepowych półkach będą szukali alternatywy dla swoich dotychczasowych wyborów. Tak aby oba aspekty – jakość i cena – były zaspokojone.

Więcej informacji TUTAJ

Tropiciele cukru. Cukier w napoju a cukier w ketchupie. Ile go zjadamy?

Cukier w produktach

Publikując dla Was wiele informacji związanych ze składem produktów, otrzymujemy często komentarze związane z zawartością cukru w produktach spożywczych, które nie są wyrobami cukierniczymi, czy słodyczami. Wiele osób ma zastrzeżenia co do zawartości cukru w wędlinach, ketchupach, musztardach czy pieczywie. Jeśli związane jest to z bardzo wysoką świadomością żywieniową i skrupulatnym wyborem produktów w dziennym menu, to oczywiście świetny trend, natomiast kiedy to temat zastępczy, to warto o refleksję.

Tropienie cukru

Jeżeli szukamy cukru w wędlinie, dodanego często zamiast konserwantów, którego zawartość w niej jest na poziomie jednego procenta, to kładąc trzy plasterki na kanapce zjadamy mniej niż jeden gram cukru. Ważne pytanie brzmi, czy przypadkiem do opisanej powyżej kanapki nie wypijamy butelki słodzonego napoju zawierającej 54 gramy cukru?

Co z deserem

Zawartość cukru w musztardzie, dodanego dla zbalansowania smaku kwaśnego, wynosi około siedem procent, czyli zjadając dwie łyżeczki musztardy, spożywamy mniej niż jeden gram cukru. Jeśli na deser zjemy rogalika z nadzieniem, to dostarczymy do organizmu około 20 gramów cukru, a jeżeli 100 gram ptasiego mleczka, to będzie aż 50 gramów cukru.

Ketchup

Podobnie jest z zawartością cukru w ketchupie, która wynosi około dwadzieścia procent i często budzi kontrowersje. Przeliczając na porcje, to zjadając dwie łyżeczki ketchupu spożyjemy około dwa gramy cukru. Nawet jeśli w ketchupie dedykowanym dla dzieci, znajdziemy dwadzieścia pięć procent cukru, to w dwóch łyżeczkach będzie go dwa i pół grama. Ponownie warto postawić pytanie, czy aby dziecko do posiłku nie dostanie słodkiego napoju zawierającego 40 gramów cukru, a na deser drożdżówki zawierającej 20 gramów cukru?

Wszyscy popełniamy grzechy żywieniowe i dopóki nie stają się one nawykami, nie warto się nimi przejmować. Warto natomiast, zadać naprawdę istotne pytania dotyczące naszej codziennej diety i szczerze na nie odpowiedzieć samym sobie.

A jakie jest Twoje podejście do cukru w diecie?

Jaka jest dopuszczalna, dzienna dawka cukru – sprawdź TUTAJ

Nie wymyślono nic zdrowszego do picia niż woda!

Słodki smak dzieciństwa, czyli o kształtowaniu dobrego nawyku picia wody u dzieci

Dzieci mają niezwykle chłonne umysły i uwielbiają uczyć się nowych rzeczy. Często podpatrują rodziców i naśladują ich zachowania. Warto więc wykorzystać ten czas, by kształtować w nich potrzebę zdrowego odżywiania i odpowiedniego nawadniania organizmu. Dietetyk Personalny i ekspert marki Mama i ja Sylwia Turczyńska opowiada o tym, dlaczego nawyki picia wody warto wyrabiać już od najmłodszych lat.

Kiedy pytam dorosłych z jakimi napojami kojarzy im się dzieciństwo, jednymi z najczęstszych odpowiedzi są kolorowe oranżady, gazowane napoje, soki i domowe kompoty. Dostawali je zazwyczaj od rodziców i dziadków, którzy chcieli podarować im smakowitą przyjemność. Jednak nie zawsze zdawali sobie sprawę, jak te słodkie chwile szczęścia wpłyną na przyszłe wybory żywieniowe, zdrowie i jakość życia ich dzieci – mówi ekspert marki Mama i ja. Dziś jesteśmy bardziej świadomi. Posiadamy także potrzebną wiedzę, by nasze pociechy wspominały słodycz dzieciństwa ze zdrowiem i siłą płynącą z odpowiednio nawodnionego organizmu. Nie można zapominać o wyrabianiu jak najlepszych nawyków żywieniowych już w okresie dzieciństwa.

Ukryty cukier

Często nie zdajemy sobie sprawy, że napój, po który aktualnie sięgamy jest niezdrowy zarówno dla naszych dzieci, jak i dla nas. Na kolorowych etykietach widzimy zachęcające obrazki owoców oraz warzyw i uważamy, że wybierając właśnie taki produkt, robimy coś dobrego dla naszego organizmu. Tymczasem, w sztucznie słodzonych napojach, owocowo-warzywnych, witaminowych i przecierowych sokach znajduje się czasem od kilku do nawet kilkunastu kostek cukru w jednej porcji. Działają one pobudzająco, dekoncentrują, dostarczają dodatkową dawkę kalorii, powodując często nadmierny przyrost masy ciała. Jak mówi Sylwia Turczyńska, Dietetyk Personalny i ekspert marki Mama i ja: Często podczas spotkań ze swoimi podopiecznymi przeprowadzam małe eksperymenty z udziałem napojów sztucznie słodzonych. Dzieci i rodzice czytają etykiety i wyliczają, ile kostek cukru znajduje się danym produkcie. Jednak dopiero w momencie, kiedy obok szklanki wysypiemy odpowiadającą temu ilość cukru, uświadamiają sobie, jak dużo tego jest w danym napoju. Pada wtedy pytanie, co w takim razie wybierać do picia? Odpowiadam zawsze, że dobrym wyborem jest woda. Pamiętajmy jednak, że woda wodzie nierówna i warto zwracać uwagę na zawartość składników mineralnych, zwłaszcza w przypadku najmłodszych. Dzieciom polecana jest woda źródlana, niskomineralizowana i o niewielkiej zawartości sodu, jak np. Mama i ja. Im później cukier pojawi się w diecie dziecka, tym lepiej. Budując świadomość żywieniową na zdrowym nawyku picia wody dbamy, by dieta dziecka była prawidłowo zbilansowana. Dzieci, które od najmłodszych lat piły praktycznie samą wodę, w wieku młodzieńczym i jako dorośli będą wybierać do picia wodę – dodaje dietetyk, ekspert marki Mama i ja.

Kształtowanie nawyków

Kształtowanie nawyków żywieniowych warto rozpocząć od jak najwcześniejszego etapu rozwoju dziecka, czyli już w momencie kiedy maluch wchodzi w fazę jedzenia uzupełniającego pokarm z mleka matki. Za dietą naszych pociech powinien iść również przykład od rodziców, potwierdzając czynami, że to co mówią, jest słuszne. W swojej pracy spotykam się z sytuacjami, które udowadniają, że dzieci bardzo często naśladują swoich rodziców w ich nawykach żywieniowych. Dziecko, które je bardzo mało a ma wyraźną nadwagę, może w nadmiernych ilościach spożywać słodzone napoje. Jak się okazuje jedno z rodziców uwielbia jeden z popularnych napojów gazowanych i w domu zawsze znajduje się jego zapas, natomiast nikt nie pije wody – tłumaczy dietetyk, Sylwia Turczyńska. Przykład z góry to bez wątpienia podstawa, drugą rzeczą jest konsekwencja w działaniu. Należy pamiętać, by regularnie podawać maluchowi wodę, a w trakcie dorastania przypominać mu o piciu wody do momentu, aż samo przyswoi ten nawyk. W ten przyjazny i prosty sposób edukujemy pociechy dlaczego warto pić samą wodę. Kształtujemy nawyki żywieniowe od najwcześniejszych etapów rozwoju dzieci – podsumowuje ekspert marki Mama i ja.

Dietetyk personalny radzi:

1. Pij odpowiednią ilość wody każdego dnia.

2. Pij wodę małymi łykami w odstępach czasowych.

3. Nie wypijaj na raz dużej ilości płynów.

4. Pij zanim pojawi się pragnienie.

5. Zawsze miej przy sobie małą butelkę wody – unikniesz odwodnienia.

Autorka: Dietetyk Personalny i ekspert marki  Sylwia Turczyńska

Jak ułatwić sobie robienie zakupów spożywczych?

1. Produkty, które kupujesz najczęściej powtarzają się za każdym razem, poza tzw. zakupami na specjalne okazje. Ta powtarzalność jest ułatwieniem w robieniu zakupów. Gdy już raz zapoznałaś/eś się ze składem produktu, wybieraj zawsze ten sam – tylko co jakiś czas rzuć okiem czy skład się nie zmienił.

2. Wybieraj jak najmniej przetworzoną żywność, produkty podstawowe.

3. Jeśli nie rozumiesz substancji dodatkowych w składzie  – po prostu je poznaj, następnym razem będziesz już rozumiała/miał. Nawet w sklepie użyj wyszukiwarki i sprawdź szybko daną substancję lub w aplikacji CZYTAJ SKŁAD (google playapp store).

4. Przyjmij ogólną zasadę (jest bardzo uproszczona, ale to dobra baza), jak poniżej:

5. Zdecydowanie zrezygnuj z takich produktów:

margaryna, wysoko przetworzone słodycze, „kostki” przyprawowe, mieszanki przypraw z substancjami dodatkowymi, słodkie napoje, białe pieczywo, przetworzone płatki śniadaniowe (najlepsze będą „prasowane” ziarna), zawierających olej palmowy

6. Sprawdzaj PORÓWNANIA PRODUKTÓW na naszej stronie.

7. Zauważ, że (jak piszemy w 1. punkcie) produkty, które kupujemy są powtarzalne i tak naprawdę ich ilość wcale nie jest zbyt duża, więc zakupy powinny pójść szybko i sprawnie. Oto lista produktów wystarczających:

– śniadaniowe: płatki, pieczywo, mleko, masło, jogurty, jajka, sery, wędliny, ryby wędzone

-obiadowe: mięso/ryba/strączki, warzywa, kasze, makarony

-kolacyjne: powtarzalność powyższych

Wiemy, że chcesz wiedzieć więcej, dlatego zachęcamy do czytania ARTYKUŁÓW na naszej stronie.

Powodzenia i do zobaczenia na zakupach.

Mikroplastik. Ludzie na całym świecie zjadają plastik, nie wiedząc o tym.

Ludzie na całym świecie zjadają plastik, nie wiedząc o tym – czytaj więcej TUTAJ

Oto nazwy mikroplastiku w składach kosmetyków:

– Polyethylene / PE
– Polipropylene / PP
– Polyethylene Terephthalate / PET / PETE
– Polyester, Polyester-1, Polyester-11, PES
– Polyamid / PA
– Nylon-12, Nylon-6, Nylon-66, 
– Polyurethane, Polyurethane-2, Polyurethane-14, Polyurethane-35 /  PUR / PU
– Polyimide, Polyimid-1 / PI
– Ethylene-Vinyl Acetate / EVA
– Acrylates Copolymer
– Acrylates Crosspolymer
– Polyquaternium-7 / P7
– Także substancje z frazami ACRYLATES i POLY