Jak nie jeść śmieci – poradnik do spożywczaka

spożywczak

Jak ułatwić sobie robienie zakupów spożywczych?

1. Produkty, które kupujesz najczęściej powtarzają się za każdym razem, poza tzw. zakupami na specjalne okazje. Ta powtarzalność jest ułatwieniem w robieniu zakupów. Gdy już raz zapoznałaś/eś się ze składem produktu, wybieraj zawsze ten sam – tylko co jakiś czas rzuć okiem czy skład się nie zmienił.

2. Wybieraj jak najmniej przetworzoną żywność, produkty podstawowe.

3. Jeśli nie rozumiesz substancji dodatkowych w składzie  – po prostu je poznaj, następnym razem będziesz już rozumiała/miał. Nawet w sklepie użyj wyszukiwarki i sprawdź szybko daną substancję lub w aplikacji CZYTAJ SKŁAD (google playapp store).

4. Przyjmij ogólną zasadę (jest bardzo uproszczona, ale to dobra baza), jak poniżej:

5. Zdecydowanie zrezygnuj z takich produktów:

margaryna, wysoko przetworzone słodycze, „kostki” przyprawowe, mieszanki przypraw z substancjami dodatkowymi, słodkie napoje, białe pieczywo, przetworzone płatki śniadaniowe (najlepsze będą „prasowane” ziarna), zawierających olej palmowy

6. Sprawdzaj PORÓWNANIA PRODUKTÓW na naszej stronie.

7. Zauważ, że (jak piszemy w 1. punkcie) produkty, które kupujemy są powtarzalne i tak naprawdę ich ilość wcale nie jest zbyt duża, więc zakupy powinny pójść szybko i sprawnie. Oto lista produktów wystarczających:

– śniadaniowe: płatki, pieczywo, mleko, masło, jogurty, jajka, sery, wędliny, ryby wędzone

-obiadowe: mięso/ryba/strączki, warzywa, kasze, makarony

-kolacyjne: powtarzalność powyższych

Wiemy, że chcesz wiedzieć więcej, dlatego zachęcamy do czytania ARTYKUŁÓW na naszej stronie.

Powodzenia i do zobaczenia na zakupach.

2 komentarze dla "Jak nie jeść śmieci – poradnik do spożywczaka"

  1. Najlepszym dowodem na to, że w marketach spożywczych serwują nam mnóstwo śmieciowego jedzenia jest fakt stworzenia sekcji „zdrowa żywność”. Oznaczać to może tyle, że wszędzie indziej poza tym działem mamy do czynienia z mniej lub bardziej niezdrowymi produktami. Przyznam, że to trochę przerażające.

    Jestem zwolenniczką zakupów u lokalnych rolników, ale nie zawsze jest na to czas. Ceny w warzywniakach i bio-sklepach – to jakieś przekleństwo, więc często – mimo świadomości – trafiam do marketów. Stosuję się do powyższych rad, ale wiem, że to nadal za mało. Szkoda, ale takie czasy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.