Annato w serze i innych produktach spożywczych – jeść czy nie?

Nie bójmy się czytać składu!
Annato E160b – Może nie brzmi dobrze, ale wygląda pięknie, jak na zdjęciu. W tym wypadku wygląd jest zgodny z właściwościami – można go jeść bez stresu.

Annato jest używane do barwienia serów (np. Cheshire, Leicester, Edam i Muenster), wyrobów cukierniczych, masła i wędzonych ryb.

Annato używane jest zarówno jako przyprawa i barwnik. Na łacińskich i meksykańskich rynkach może być lepiej znane pod nazwą Achiote, na Filipinach jako atsuwete lub achuete. Annato jest mieszanką karotenoidów pochodzących z tropikalnego drzewa (Arnota Właściwa). Zapewnia jasny i egzotyczny wygląd wielu rodzajom potraw. Indianie Mayan z Ameryki Środkowej wykorzystywali jasny barwnik jako barwę wojenną.

Barwnik ten jest najbardziej popularny na Karaibach i w Ameryce Łacińskiej, szczególnie Gwatemali i Meksyku. Nasiona są nierozerwalnie związane z kuchnią filipińską, widoczne w daniach, takich jak; ukoy, placki z krewetek i słodkich ziemniaków; pipian, kurczak i wieprzowina w oleju annato; i kari-kari, kolorowy warzywno – koperkowy gulasz.

 

9 komentarze dla "Annato w serze i innych produktach spożywczych – jeść czy nie?"

  1. Nie wydaje mi się aby ten składnik był bezpieczny, proponuje sięgnąć do książki „Zamień chemię na jedzenie” J.Bator, bowiem Annato może powodować alergię i niskie ciśnienie u dorosłych a u dzieci bóle głowy. Wasza strona wydawała się wiarygodna, lecz po tym co czytam zaczynam mieć wątpliwości czy zerknąć tu ponownie…

    1. Akurat na ten temat możemy mieć inne zdanie, ale w większości możemy być dla Pani użyteczni. Będzie nam miło, jeśli Pani z nami zostanie.

  2. Szanowna Sylwio! Maliny mogą powodować uczulenie, herbata wysokie ciśnienie u dorosłych i bóle głowy u dzieci. I to wcale nie oznacza, że herbata malinowa jest niebezpieczna.

  3. Z prostej przyczyny – ładniej wygląda. Jeśli ktoś go zobaczy, nie tyczy się to właściwie tylko tego sera a wszystkiego, prędzej go kupi. Mimo wszystko większość klientów to klienci „nieświadomi”, którzy nie czytają składu.
    W tym wypadku annato jest akurat nieszkodliwe.
    Na koniec dodam, że też uważam za niepotrzebne takie dodatki, ale cóż… koncernom się opłaca.

  4. Szanowni Państwo.
    WSZYSTKIE dodatki, które nie są właściwe dla danego produktu i jego składu są szkodliwe. A to przez nienaturalność i kumulację w organizmie oraz reakcję z innym nawet bardzo odległym czynnikiem. Nawet nieduża kumulacja, które zareaguje z innym składnikiem bywa zabójcza. I nie ma znaczenia czy są naturalne czy sztuczne. To wszystko dotyczy też kosmetyków, które wchłaniamy przez skórę. A dodatki chemiczne to już pewna śmierć (przynajmniej komplikacje zdrowotne). Oczywiście stres też.
    Napisałem to wszystko aby Państwa ostrzec, ponieważ sam jestem ofiarą takiej sytuacji.
    Od 5 lat próbuję dojść do siebie. A gdyby nie pewien profesor, który poznał się na mojej dolegliwości to dzisiaj już by mnie tu nie było wśród żywych (90% umieralności). Efekt obecnie jest taki, że wyczuwam w produktach wszelkie chemiczne dodatki. Warzywa i owoce z tzw. bazarku są dla mnie niejadalne (pestycydy). Obecnie żywię się tylko produktami bio (ze sprawdzonych źródeł). Nie używam żadnych przypraw w tym soli (poznałem prawdziwy smak potraw!). Jeżeli jakaś kobieta w kolejce jest wyperfumowana muszę wyjść. Jeżeli w sklepie włączą klimatyzację to ja wychodzę (do klimy dodają środki chemiczne dla lepszej sprzedaży). Używam tylko kosmetyków dla niemowląt. Itd…
    Szczerze radzę – czytajcie etykiety. A tak w ogóle nie kupujcie produktów przetworzonych. Paczkowanych. Z chemią. Z dodatkami, które nie są właściwe dla danego produktu.
    Moja choroba jest bardzo rzadko występującą przypadłością ale takich przypadków jest coraz więcej. W szczególności w krajach rozwiniętych – uprzemysłowienie żywności.
    Pozdrawiam

  5. Każdy produkt, również owoc, zioło czy warzywo, może spowodować różne reakcje niepożądane, wszystko zależy od organizmu danej osoby. Dlatego warto po pierwsze słuchać swojego ciała.
    Co do annato samo w sobie szkodliwe nie jest, kwestia raczej w tym, że siłą rzeczy jest tu dodatkiem do produktu przetworzonego (no cóż, sery żółte to wcale nie jest coś naturalnego, jest to produkt przetworzony) i to jeszcze popakowanego w plastik w 90% przypadków, z mleka z wątpliwych źródeł…. To samo cała reszta produktów gdzie go się dodaje (margaryny itd). Same te produkty raczej nie są warte uwagi

  6. Od pewnego czasu mam alergię,ostatnio jadłam ser carski produkowany przez Mlikowitę i muszę przyznać, że mimo iż biorę leki przeciw uczuleniowe, to noc mialam bezsenną, a na ciele czerwone wypryski. Ze względu na to uczulenie uważnie sprawdzam co jadlam. Robiłam różne próby i okazało się, że to serek mnie uczulił.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.