Śledzie a’la Matias

 

Kryterium: brak konserwantów i wzmacniaczy smaku.

śledzie matjasy 21,03(1)

 

6 komentarze dla "Śledzie a’la Matias"

  1. Wniosek taki, że lepiej pójść sobie do sklepu rybnego i nie kupować gotowych. Samemu w bardzo prosty sposób można sobie np. sledzie w oleju zrobić i co ważne bez chemii.

  2. Ale przecież te niemieszane, na wagę (tzw. matjasy, czy solone) są też potraktowane chemią… i to mocno… To są wszystko śledzie atlantyckie odławiane duuuużo wcześniej przed zakupem. Nie ma się co oszukiwać: nie ma po prostu naturalnych śledzi w sklepach masowych – im dalej od wybrzeża, tym gorzej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *