Mleko Modyfikowane dla niemowląt. Wartości odżywcze i składniki mleka modyfikowanego.

Mleko modyfikowane dla niemowląt.  dr Krystyna Pogoń – Centrum Dietetyczne Dietific

W końcowej części artykułu znajdziecie objaśnienia dotyczące poszczególnych składników mleka modyfikowanego. Miłej lektury.

Problem karmienia niemowląt i małych dzieci jest szalenie ważny. Nie ulega wątpliwości, że najlepsze jest mleko mamy – jest ono idealnie dobrane nie tylko dla dziecka ludzkiego, ale nasze mleko to idealna mieszanka do odżywienia naszego dziecka. Podając dziecku mleko z własnej piersi dostarczamy mu wszystkich potrzebnych do rozwoju składników, dbając o rozwój fizyczny, intelektualny oraz o rozwój układu odpornościowego, dodatkowo obniżamy ryzyko zachorowania na cały szereg chorób od zwykłego przeziębienia, po otyłość, cukrzycę czy alergie. Na dodatek skład naszego mleka zmienia się wraz z rozwojem naszego dziecka.

Dlatego też odżywki dla dzieci nigdy nie powinny być traktowane jako wygodna alternatywa dla karmienia piersią, ale zawsze jako absolutna ostateczność. Po ukończeniu pierwszego roku życia dziecka można bezpiecznie zamiast mleka matki czy odżywek podawać mleko krowie i jego przetwory. Mleko krowie nie jest idealnym pokarmem dla ludzkiego dziecka, ale na tym etapie życia organizm jest już na tyle rozwinięty, że o jego odżywieniu stanowi cały szereg różnych produktów, w tym warzyw, owoców, produktów zbożowych i produktów zwierzęcych takich jak nabiał, mięso i ryby oraz jaja. Zatem kupowanie mleka modyfikowanego dla rocznego dziecka nie jest konieczne i lepiej jest korzystać z naturalnego produktu jakim jest pełnotłuste mleko krowie. Co jednak robić w czasie kiedy nasze dziecko nie skończyło roku a my nie możemy karmić piersią? Wtedy jedynym rozwiązaniem jest korzystanie z mleka modyfikowanego zwanego inaczej odżywką dla dzieci.

Stając przed półką z różnymi odżywkami w sklepie można dostać oczopląsu. Nie dość, że jest co najmniej kilku producentów, to jeszcze każdy z nich oferuje różne typy mleka modyfikowanego. A przecież wydawałoby się, że noworodek czy niemowlę ma określone potrzeby i nie da się tu poszaleć z różnym składem jak w przypadku produktów dla dorosłych. Jest w tym wiele prawdy – zdecydowana większość „różnic” pomiędzy odżywkami ma charakter czysto marketingowy. Najpoważniejsza rzeczywista różnica pomiędzy odżywkami dla dzieci dotyczy dwóch kryteriów:

  1. Wieku dziecka – odżywki dzieli się na te dla dzieci od 0 do 6 miesiąca życia (mleko początkowe, często oznaczone symbolem 1), oraz odżywki dla dzieci od 6 do 12 miesiąca życia (mleko następne, przeważnie oznaczone symbolem 2) – ważne jest aby dobrać mleko odpowiednio dla wieku swojego dziecka, gdyż różne jest w tym okresie zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze,
  2. Podejrzewanego stopnia podatności na alergie – niestety wiele dzieci cierpi obecnie na alergie, które w początkowym etapie życia przejawiają się przede wszystkim złą reakcją na białka mleka. Samo podawanie białek mleka w początkowym etapie życia zwiększa ryzyko wystąpienia alergii w wieku późniejszym Dlatego też opracowano specjalne odżywki dla niemowląt oznaczone symbolem HA (hipoalergiczne) – wykorzystywane w ich składzie białka zostały poddane hydrolizie, która obniża ich alergenność. Takie odżywki są droższe od klasycznych, ale powinny być stosowane przez wszystkie osoby, u których w rodzinie występują problemy z alergią.

Można także spotkać odżywki dostosowane do specjalnych potrzeb dzieci – jak mleka przeciwdziałające ulewaniu czy mleka z dodatkiem probiotyków dla dziecki cierpiących na kolki lub zatwardzenia.

Ważne jest aby czytając skład mleka modyfikowanego nie przerażać się tym, że jest tam wymienione kilkadziesiąt składników. Skład mleka matki to wręcz kilkaset składników, a różnica między mlekiem krowim i ludzkim jest naprawdę znacząca. Dawniej mleko dla niemowląt wytwarzano poprzez niewielkie dodatki do mleka krowiego w proszku, dzisiaj jest to raczej proces polegający na składaniu mleka cegiełka po cegiełce z najbardziej podstawowych składników. Możemy się nie obawiać różnic pomiędzy poszczególnymi markami mleka modyfikowanego, gdyż jego skład i jakość jest w znaczącym stopniu określona przez Dyrektywę UE (2006/141/WE) oraz Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego z 16 września 2010 roku. Określone tam są wymagania co do wartości energetycznej oraz podstawowych składników odżywczych dla odżywek dla dzieci oraz podane są ścisłe informacje odnośnie tego jakie składniki mogą być wykorzystane przy produkcji takich preparatów.

W zakresie podstawowej wartości odżywczej – a więc energetyczności, zawartości białek, węglowodanów, tłuszczy, składników mineralnych i witamin odżywki dla dzieci nie różnią się. Dlatego niezależnie od tego na jaki preparat się zdecydujemy możemy mieć pewność, że podstawowe potrzeby naszego dziecka będą zaspokojone. Odżywki mogą się różnić tym z jakich surowców została przygotowana frakcja tłuszczowa, białkowa i węglowodanowa. I tutaj jest kilka rzeczy na które warto zwrócić uwagę. W kwestii węglowodanów warto, żeby preparat zawierał samą laktozę, galaktooligosacharydy i fruktooligosacharydy (większość dostępnych preparatów jak NAN, HUMNA, BEBILON i BEBIKO), natomiast u zdrowych dzieci lepiej unikać tych z glukozą, fruktozą i sacharozą (np. Enfamil). Z kolei w przypadku tłuszczy warto żeby w składzie znalazł się olej rybi, gdyż jest on źródłem cholesterolu w przeciwieństwie do olejów pochodzenia mikrobiologicznego. Niewielka zawartość cholesterolu w odżywkach dla niemowląt, spowodowana modą na diety niskocholesterolowe, niestety niekorzystnie odbija się na zdrowiu dzieci, bowiem mleko matki zawiera dość dużo tego związku i jego podawanie w zbliżonej ilości jest jednym z mechanizmów przez które organizm uczy się prawidłowej gospodarki.

Takie preparaty jak NAN, HUMANA, BEBILON i BEBIKO zawierają olej rybi, z kolei Enfamil jest go pozbawiony. Co do białek nie ma tutaj znaczących różnic, warto jednak rozważyć podawanie dziecku droższych preparatów hipoalergicznych pomimo braku wyraźnych wskazań jak alergia u mamy i taty. Obecnie problem alergii dotyka tak dużej części społeczeństwa, że zasadne wydaje się zastosowanie tego rodzaju prewencji jeżeli tylko możemy sobie na to pozwolić. Pamiętajmy, że dostępne w sklepach odżywki dla dzieci przeznaczone są dla dzieci zdrowych, prawidłowo się rozwijających. Jeżeli nasze dziecko ma problemy zdrowotne preparat mleko zastępczy powinien dobrać pediatra i prawdopodobnie będziemy musieli kupić go w aptece, gdyż jest on nie tyle pokarmem zastępującym mleko matki, ale środkiem farmaceutycznym.

Skład mleka modyfikowanego dla niemowląt jest ściśle regulowany przepisami, różnice między poszczególnymi markami są minimalne i wynikają raczej z tego jak szczegółowo prezentowany jest skład (jedni piszą oleje roślinne, inni wymieniają konkretne), a nie z rzeczywistych różnic w składzie. Pomimo takich norm jakościowych nie zmienia to w żaden sposób faktu, że mleka modyfikowane to nie mleko matki i tutaj można mieć wiele zarzutów.

Rozszyfrujmy poszczególne składniki:

  • odmineralizowana serwatka z mleka w proszku – serwatka odmineralizowana to źródło przede wszystkim białka, oprócz tego wnosi niewielkie ilości tłuszczu mlecznego, laktozę oraz witaminy rozpuszczalne w wodzie występujące naturalnie w mleku (jest to praktycznie mleko pozbawione kazeiny, która jest problematyczna dla ludzkich niemowląt oraz większości tłuszczu, proces deminaralizacji pozbawia tę „bazę” również soli mineralnych, których skład w mleku krowim nie odpowiada potrzebom małego człowieka)
  • oleje roślinne (palmowy, rzepakowy, kokosowy, słonecznikowy, z organizmów jednokomórkowych), olej rybi – kompleks olejów służy zapewnieniu odpowiedniego źródła tłuszczu w mleku, który potrzebny jest jako źródło energii i prekursor do wielu procesów metabolicznych, budowy hormonów oraz prawidłowego rozwoju tkanki nerwowej, oleje w swoim składzie wnoszą także część witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, przede wszystkim D i E
  • laktoza z mleka – to cukier mleczny, jest przede wszystkim źródłem energii dla młodego organizmu
  • odtłuszczone mleko w proszku – oprócz serwatki stanowi bazę na kanwie której uzupełniane są składniki odżywcze potrzebne dla ludzkiego niemowlęcia
  • galaktooligosacharydy z mleka i fruktooligosacharydy – są to złożone węglowodany na bazie galaktozy lub fruktozy – nie są przez organizm dziecka trawione, ale za to stymulują i podtrzymują rozwój probiotycznych pełnią więc funkcję prebiotyku – funkcje tych związków są podobne do wpływu błonnika pokarmowego na organizm dorosłego człowieka
  • koncentrat białka serwatkowego (z mleka)-  to źródło białka, w połączeniu z serwatką i proszkiem mlecznym pozwala uzyskać prawie optymalny skład aminokwasowy mieszanki
  • węglan wapnia, fosforan wapnia – to źródło składnika mineralnego jakim jest wapń, jeden z głównych budulców kości i aktywator wielu enzymów
  • chlorek potasu i cytrynian potasu – to źródła potasu, jednego z podstawowych elektrolitów, cholerk potasu jest także źródłem chloru (wprowadzenie samego chlorku potasu jest niemożliwe ze względu na specyficzny, gorzki smak)
  • kwas L-askorbinowy, L-askorbinian sodu – to dwie formy chemiczne witaminy C
  • chlorek magnezu – stanowi źródło magnezu, niezbędnego dla prawidłowego funkcjonowania wielu procesów metabolicznych
  • chlorek choliny – jest źródłem choliny, związku niezbędnego do syntezy lecytyny i sfingomieliny niezbędnych dla prawidłowej budowy i funkcjonowania każdej komórki ludzkiego organizmu oraz całego układu nerwowego
  • lecytyna sojowa (emulgator) – pełni funkcję emulgatora czyli pozowala rozpuścić mleko w wodzie (obecność tłuszczu i nierozpuszczalnych w wodzie związków uniemożliwia uzyskanie jednolitej zawiesiny przez wymieszanie, nie chodzi tu tylko o walory organoleptyczne, ale gdyby z mleka zostawały grudki niewypijane przez dziecko mogłoby to oznaczać niedobory niektórych składników odżywczych), organizm dziecka wykorzystuje ten związek jako dodatkowe źródło choliny
  • tauryna i L-karnityna – to dwa aminokwasy, które nie budują białek, ale pełnią ważne funkcje metaboliczne, nie występują w mleku krowim, a są niezbędne ludzkim noworodkom do prawidłowego rozwoju
  • cytrynian sodu – źródło sodu, oprócz potasu główny elektrolit płynów ustrojowych
  • siarczan żelazawy – źródło żelaza, składnika homoglobiny i wielu koenzymów, szczególnie w łańcuchu oddechowym
  • octan DL-alfa-tokoferolu, DL-alfa-tokoferol – jedne z form chemicznych witaminy E, glównego przeciwutleniacza frakcji lipidowej
  • siarczan cynku – źródło cynku, składnika wielu enzymów regulujących metabolizm
  • sól sodowa 5′-monofosforanu urydyny, 5′-monofosforan cytydyny, inozytol, 5′-monofosforan adenozyny, sól sodowa 5′-monofosforanu inozyny, sól sodowa 5′-monofosforanu guanozyny – są to nukelotydy, związki o szerokim działaniu metabolicznym oraz podstawowe cegiełki budujące DNA, ich dodatek do mleka modyfikowanego ma zastąpić rolę jaką pełnią naturalne czynniki wzrostowe obecne w mleku mamy
  • nikotynamid – forma chemiczna witaminy B3
  • L-tryptofan – aminowas białkowy uzupełniający kompleks aminokwasów w mleku, ponadto prekursor serotoniny, tkankowego „hormonu szczęścia”
  • D-pantotenian wapnia – forma chemiczna witaminy B5
  • kwas foliowy – forma chemiczna witaminy B11
  • siarczan miedzi – źródło miedzi, aktywatora i składnika wielu enzymów
  • palmitynian retinylu – forma chemiczna witaminy A
  • D-biotyna – forma chemiczna witaminy B7
  • cyjanokobalamina – forma chemiczna witaminy B12
  • chlorowodorek tiaminy – forma chemiczna witaminy B1
  • cholekalcyferol – forma chemiczna witaminy D
  • chlorowodorek pirydoksyny – forma chemiczna witaminy B6
  • siarczan manganu – źródło jednego z mikroelmentów – manganu
  • jodek potasu – źródło jodu niezbędnego do syntezy hormonów tarczycy
  • selenin sodu – źródło jednego z mikroelementów – selenu
  • fitomenadion – forma chemiczna witaminy K
  • ryboflawina – forma chemiczna witaminy B2

26 komentarze dla "Mleko Modyfikowane dla niemowląt. Wartości odżywcze i składniki mleka modyfikowanego."

  1. Bardzo dobry artykul. Chcialam zapytac o tluszcze w mleku modyfikowanym. Uzywany jest olej palmowy, ktory wiemy,ze nie jest zdrowy i odpowiada za powstawanie miazdzycy. Drugie moje pytanie brzmi co z tymi tluszczami. Czy sa one w trakcie obrobki uwazane za utwrdzanw, ktorych powinnismy sie wystrzegac? Bede wdzieczna za komentarz.

    1. Olej palmowy nie dość, że nie jest niezdrowy to jest to jeden z najzdrowszych tłuszczów. Jest jeden warunek. Nie może być utwardzany. Utwardzany traci swoje właściwości.

      1. od dawna nie są na receptę, proszę nie wprowadzać w błąd… z receptą są tylko trochę tańsze….
        W gwoli ścisłości wymienione w artykule preparaty to również preparaty mlekozastępcze.

  2. świetny artykuł, bardzo pomocny kiedy stoisz przed wyborem mleka modyfikowanego, które różni się przede wszystkim ceną za markę jak widać po artykule, a nie składem, np. bebiko a nan pro.

  3. A mleko hipp combiotik? W swoim składzie ma odtłuszczone mleko, laktozę, olej rzepakowy, palmowy(ze zrównoważonych upraw), słonecznikowy, błonnik pokarmowy – galaktooligosacharydy z laktozy) i któryś z kolei kwas mlekowy jako stabilizator. GOS i naturalne bakterie kwasu mlekowego + zestaw witamin. Produkt oznaczony bio i zielony listek. Wg mnie to jedno z lepszych mlek modyfikowanych bez maltodekstryny czy syropu glukozowego. Proszę o opinię.

    1. Ja też podaję córce mleko Hipp Combiotik. Przekonały mnie te same argumenty co Monikę, jak i pre- i probiotyki pozytywnie wpływające na małe jelitka – młoda nie miewa w ogóle problemów z wypróżnianiem. Jedyne co mnie zastanawia w mlekach modyfikowanych ogólnie rzecz biorąc, to co powinno być na pierwszym miejscu w składzie, odtłuszczone mleko czy serwatka? Hipp ma odtłuszczone mleko, Bebilon ma serwatkę… w tym artykule również odmineralizowana serwatka z mleka w proszku jest na pierwszym miejscu a odtłuszczone mleko w proszku dopiero na czwartym. Proszę o radę.

  4. No skład preparatów mlekozastępczych nie powala. To cała tablica mendelejewa w negatywnym znaczeniu tego słowa. Sama chemia. Dlatego jak najdłużej podawać należy dziecku własne mleko, może być z piersi, można odciągać i podawać w kubeczku, jak kto woli.

  5. Enfamil ma olej rybi i najwiecej DHA ze wszystkich mlek dlatego jego cena jest stosunkowo najwyzsza ale bez przesady, przez internet rozniza to 3-4zł na opakowaniu 1200g. Ilość kw alfa linolenowego tez najwyzsza. Ma syrop glukozowy, ale Bebilon ma zgrabnie ukryty cukier -maltodekstryne a poza tym w bebilonie jest sztuczny aromat mleczny! Enfamil jest z mleka pełnego a pozostałe sa z odtłuszczonego. Skoro krowie pełne mleko jest dobre to w proszku tez powinno byc pełne mleko a nie odtluszczone i potem trzeba dodawac olej palmowy , rzepakowy itd -wszystkie utwardzone bo przeciez mamy proszek a nie emulsje w puszcze.

    Nic nie napisano o mleku kozim np Capricare.

  6. Jedynym mlekiem modyfikowanym bez tłuszczu palmowego na polskim rynku jest Bebilon Profutura. Ma dobry skład, mało cukrów. Używam i dziecko nigdy nie miało żadnych problemów żołądkowych i rośnie jak szalone 🙂

  7. Nie wiem, czy tą stronę ktokolwiek moderuje(?), ale pod ciekawym artykułem pojawia się kilka istotnych i mądrych pytań pogłębiających zasygnalizowane zagadnienia- kompletnie zostały pozostawione bez komentarza, szkoda, bo nie tak można by sobie wyobrażać miejsce w sieci, w które ma wyróżniać się wnikliwym/ profesjonalnym/ eksperckim spojrzeniem na oferowane na rynku produkty.

    Więc… nie pojawiacie się tu- osoby zarządzające stroną, nie znacie odpowiedzi, czy po prostu olewacie użytkowników?

    Podłączam się do pytań dla mnie najistotniejszych:
    – tłuszcze palmowe w mleku dla dzieci (w odniesieniu np do krytyki suplementowania nimi produktów dla dorosłych) – konsekwentnie unikać w mleku dla niemowląt czy nie?? Dlaczego?
    (w składzie Bebiko początkowym z pronutrą np wśród zawartości tłuszczów wymieniany jest tłuszcz palmowy na 1 miejscu)
    – mamy wogóle dostępne na rynku mleko modyfikowane bez tłuszczów palmowych?
    – czy faktycznie, jak ktoś wskazuje, można by tłuszcze roślinne (w tym palmowy) zastąpić tłuszczem zwierzęcym z mleka zamiast to mleko odtłuszczać (przykład Enfamilu) i czy ma to sens?
    – warto szukać mleka z opisem Bio (np mleko Hipp)? Dlaczego to istotne (bądź nie) dla zdrowia dziecka?
    – Enfamil- słaby- co zasugerowaliście, czy czytelnik słusznie skorygował podawane przez Was informacje? Ma tłuszcze rybie?

    I pytanie o info, które nie pojawia się w artykule:
    – czy mamy dostępne w PL mleko modyfikowane, które byłoby w możliwie dużym stopniu wolne od produktów z produkcji, w której w powszechnym użytku są hormony wzrostu i antybiotyki (mleko krowie) czy produkty pochodzenia roślinnego z upraw „gmo”?
    Nie dotykając tu problematyki „eko” (uprawy niedegradujące środowisko)- pytanie dotyczy substancji, które bezpośrednio mogą wpływać na epidemiologię chorób cywilizacyjnych takich jak rak (masowa produkcja mleka, chemia w produkcji roślin), choroby krążeniowe (tu bardziej potencjalnie tłuszcze palmowe) czy alergie i nietolerancje pokarmowe.
    Bez popadania w paranoje, ale fakt jest taki, że niewykluczone, że niektórymi mniej bądź bardziej nieujawnionymi substacjami zatruwamy już nasze najmniejsze oseski.

    Z góry dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź szczerze jednak licząc, że jesteście prokonsumenckim medium nie skoncentrowanym jedynie na benefitach od sponsorów- bez pierwszego zresztą nie będzie drugiego!;) Pozdrawiam!

    1. Dzień dobry,
      Dziękujemy za wiadomość i zwrócenie uwagi na istotne pytania. Nasz zespół odpowiada na bieżąco na pytania dotyczące najnowszych publikacji. Materiał do którego się Pani/Pan odnosi jest sprzed roku. Postaramy się w najbliższym czasie odpowiedzieć na pytania, które przekazujemy do naszych ekspertów.
      Pozdrawiamy
      Zespół Redakcyjny

    2. Odpowiedzi od Dr Krystyny Pogoń na wszystkie pytania dotyczące artykułu:

      – tłuszcze palmowe w mleku dla dzieci (w odniesieniu np do krytyki suplementowania nimi produktów dla dorosłych) – konsekwentnie unikać w mleku dla niemowląt czy nie?? Dlaczego?
      (w składzie Bebiko początkowym z pronutrą np wśród zawartości tłuszczów wymieniany jest tłuszcz palmowy na 1 miejscu)
      – mamy wogóle dostępne na rynku mleko modyfikowane bez tłuszczów palmowych?
      – czy faktycznie, jak ktoś wskazuje, można by tłuszcze roślinne (w tym palmowy) zastąpić tłuszczem zwierzęcym z mleka zamiast to mleko odtłuszczać (przykład Enfamilu) i czy ma to sens?

      Tłuszcz palmowy jako składnik żywności przetworzonej rzeczywiście jest niezbyt pożądanym elementem naszej diety. Nie ma on bowiem cech innych tłuszczów roślinnych – a mianowicie wysokiej zawartości NNKT (Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych) – z żywieniowego punktu widzenia bardziej przypomina smalec niż olej słonecznikowy, lniany czy rzepakowy. Jego powszechne wykorzystanie w żywności przetworzonej wynika z niskiej ceny oraz bardzo wysokiej trwałości – produkty z takim tłuszczem można długo trzymać na półce sklepowej, a ich smak się nie zmieni (tłuszcz ten praktycznie nie jełczeje).
      Wytyczne dotyczące mleka modyfikowanego określają jaka powinna zawartość poszczególnych kwasów tłuszczowych w takim mleku – aby temu sprostać producenci przygotowują mieszanki różnych olejów. Ciężko więc w takim przypadku traktować tłuszcz palmowy jako tani wypełniacz – jest on raczej elementem odpowiedniej układanki, która powinna w najlepszy możliwy sposób upodobnić mieszankę do mleka ludzkiego. Warto zaznaczyć, że mleko ludzkie w ponad 40% składa się z nasyconych kwasów tłuszczowych, z czego dużą część stanowią kwasy tłuszczowe długołańcuchowe. Nie znajdziemy ich w odpowiedniej proporcji ani w tłuszczu z mleka krowiego ani w żadnym oleju roślinnym jaki polecamy do spożycia dorosłym. Podchodząc więc do tematu tłuszczy w mleku modyfikowanym należy zwrócić uwagę na pełny ich skład i pamiętać, że potrzeby niemowlęcia są inne niż dorosłego. Obecność tłuszczu palmowego (lub oleiny palmowej) wedle obecnej wiedzy żywieniowej jest właśnie odpowiedzią na te specjalne potrzeby żywieniowe.

      – warto szukać mleka z opisem Bio (np mleko Hipp)? Dlaczego to istotne (bądź nie) dla zdrowia dziecka?
      Nie ma żadnych badań potwierdzających wyższą jakość czy lepsze cechy zdrowotne takiego produktu. Warto pamiętać, że mleko modyfikowane to produkt wysoko przetworzony, poddawany bardzo restrykcyjnej kontroli i badaniom w zakresie jakości i składu. Nie ma więc podstaw by podejrzewać, że dostępne w handlu preparaty dzielą się na mniej i bardziej skażone niebezpiecznymi dla dziecka składnikami – wszystkie powinny być bezpieczne i pozbawione zanieczyszczeń, co jest regularnie kontrolowane.

      – Enfamil- słaby- co zasugerowaliście, czy czytelnik słusznie skorygował podawane przez Was informacje? Ma tłuszcze rybie?
      Obecność oleju rybiego zależy głównie od typu mleka – część (np. Premium 3) ma ten składnik, inne nie (np. Premium 1 mają zamiast tego oleje pozyskiwane z innych organizmów morskich).
      W mojej ocenie mleka te rzeczywiście nie są nadmiernie dobre, bo są źródłem cukrów prostych, w tym fruktozy która nie powinna być elementem diety małego dziecka (naturalnie nie występuje w mleku ludzkim)

      I pytanie o info, które nie pojawia się w artykule:
      – czy mamy dostępne w PL mleko modyfikowane, które byłoby w możliwie dużym stopniu wolne od produktów z produkcji, w której w powszechnym użytku są hormony wzrostu i antybiotyki (mleko krowie) czy produkty pochodzenia roślinnego z upraw „gmo”?
      Nie dotykając tu problematyki „eko” (uprawy niedegradujące środowisko)- pytanie dotyczy substancji, które bezpośrednio mogą wpływać na epidemiologię chorób cywilizacyjnych takich jak rak (masowa produkcja mleka, chemia w produkcji roślin), choroby krążeniowe (tu bardziej potencjalnie tłuszcze palmowe) czy alergie i nietolerancje pokarmowe.
      Bez popadania w paranoje, ale fakt jest taki, że niewykluczone, że niektórymi mniej bądź bardziej nieujawnionymi substacjami zatruwamy już nasze najmniejsze oseski.”

      Nie popadając w paranoję – żyjemy w Unii Europejskiej na terenie której obowiązują bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące produkcji żywności. Między innymi dotyczą one użycia hormonów wzrostu i antybiotyków w produkcji zwierzęcej – które to praktyki są w 100% zakazane. Antybiotyk wolno podać tylko choremu zwierzęciu żeby je ratować. O ile można poddawać w wątpliwość czy jest to stosowane w produkcji bydła mięsnego o tyle w przypadku produkcji mleka mamy praktycznie pewność, że te substancje nie są wykorzystywane – z prostego powodu – mleko uzyskane po podaniu takich substancji zupełnie nie nadaje się do przetwarzania – z technologicznego punktu widzenia można je tylko zutylizować. W świetle tego wszystkie mleka modyfikowane dostępne na rynku UE można uznać za bezpieczne.
      Co do problemu GMO – jego wykorzystanie z importu jako pasz dla zwierząt jest możliwe. Nie ma jednak żadnych dowodów na jego szkodliwość (szczególnie jeżeli uprawy GMO nie spożywamy bezpośrednio tylko jako wynik odpowiedniego żywienia zwierząt). Choć badania na temat bezpieczeństwa GMO nie zawsze są uznawane za definitywne to najbardziej światłe umysły naukowe uznają taką żywność za jedyną możliwą przyszłość ludzkości w świetle kurczących się zasobów naszej planety. Nie ma realnych, naukowych podstaw aby pasze z upraw modyfikowanych genetycznie traktować jako potencjalnie szkodliwe dla zdrowia człowieka. Obawy w kwestii tej żywności wzbudzają raczej zagadnienia etyczne związane z patentowaniem odmian i prawami własności nasion.
      Z całą pewnością mleko modyfikowane nie jest idealnym pokarmem dla ludzkich niemowląt – takie cechy ma tylko i wyłącznie ludzkie mleko. Stosowanie mleka modyfikowanego zawsze należy traktować jako kompromis pomiędzy tym jak powinno wyglądać żywienie niemowląt (wyłączne karmienie piersią do 6 miesiąca życia), a realnymi możliwościami z jakimi przychodzi nam się zmierzyć. Warto podkreślić, że mleko modyfikowane może być źródłem różnych szkodliwych substancji występujących w śladowych ilościach – ale tym nie różni się od mleka kobiecego, w którym otaczające nas wszędzie zanieczyszczenia również mogą się znajdować. Nie bagatelizując problemów przemysłowej produkcji żywności często większym zagrożeniem jest niezwiązane ze skalą produkcji skażenie otaczającego nas środowiska lub naturalnie występujące w żywności substancje o wysokiej szkodliwości jak choćby dioksyny czy mikotoksyny.

  8. wow! jak fajnie trafić na merytoryczną dyskusję o mleku modyfikowanym a nie tylko „ja daje małemu bebiko i jest ok” 🙂 my postawilismy na Capricare, zresztą również dzięki artykułowi na czytaj skład, przekonał nas nie tylko skład (choć jest najlepszy jaki można teraz na rynku znaleźć) ale głownie fakt, ze mleku koziemu z natury bliżej jest do mleka matki niż mleku krowiemu. Mleko kozie modyfikowane nie jest popularne bo nie jest najtańsze niestety a szkoda, bo czesto zapominamy, ze mleko to podstawa żywienia naszego dziecka i należu mu się wszystko co najlepsze!

  9. Może to dla wielu osób jest to nieważne, ale oprócz właściwości złych, czy dobrych oleju palmowego istnieje problem pozyskiwania go. Mam nadzieję, że pamiętają Panstwo katastrofę ekologiczną w Indonezji, gdzie umierali ludzie (dzieci), nie mówiąc już o zwierzętach (orangutany np) po tym, jak wypalano lasy pod uprawę palm olejowych. Staram się, o ile mam możliwość przeczytania składu nie kupować żadnych produktów z olejem palmowym (trudno powoli takie dostać), w których nie zaznaczono, że pochodzi z upraw zrównoważonych, czy ekologicznych. Choć nie mam pewności, że jest to prawda. Tym bardziej interesuje mnie skład mleka dla rocznego wnuka, któremu trzeba kaszkę na mleku podać. Sądząc z artykułu i postów chyba trzeba już przejść na mleko prosto od krowy/kozy jak najszybciej.

  10. Moje nie miało problemu żeby przerzucić się na Enfamil. Może to przez inne kultury bakterii albo coś w tym stylu? Znalazłam je w niższej cenie przez internet na aptekawsieci.pl więc zamawiam tam po prostu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *