Konkurs Agnesi

North Coast

Więcej o Pesto Agnesi oraz inne ich rodzaje TUTAJ

Regulamin konkursu TUTAJ

4 komentarze dla "Konkurs Agnesi"

  1. PESTO zielonego Agnesi użyję przynajmniej raz w tygodniu do mojego ulubionego obiadku z makaronem ciemnym penne i pomidorkami koktajlowymi . Jak dla mnie pyszota !!!! A czerwonego jeszcze nie próbowałam , ale jeśli dacie mi taką możliwość zastosuję go do „zdrowego ” burgera meksykańskiego z kaszy jaglanej i warzyw. Będzie bułka grahamka wysmarowana tym właśnie czerwonym pesto , na to burger roślinny , na to sos czosnkowy własnej produkcji , następnie sałata , pomidor , ogórek i przykrywamy drugą połówką bułki z pesto rosso . Niebiańska uczta dla podniebienia i zmysłów . Po prostu warto spróbować !!!

  2. Pesto Alla Genovese wykorzystam do przygotowania roladek z ulubionej ryby (dorsz, łosoś) ugotowanych na parze. Pesto będzie nadzieniem roladek z ryby. Uzupełnieniem potrawy będą warzywa – gotowane ziemniaki i grillowana cukinia. Inną potrawą, do której dodam pesto, będzie razowy makaron z cukinią, bobem i serem kozim.
    Pesto Rosso użyję do przyrządzenia posiłku złożonego z piersi kurczaka, pokrytej warstwą pesto i zawiniętego w szynkę parmeńską. Pierś kurczaka będzie pieczona w piekarniku, razem z pomidorkami koktajlowymi i ziemniakami przyprawionymi ulubionymi ziołami.
    Wszystkie potrawy będą aromatyczne, smaczne i pełne różnorodnych składników odżywczych.

  3. Pesto Alla Genovese użyłbym do piersi kurczaka. Naczynie żaroodporne smaruję masłem. Piersi nacinam co 1,5 cm w poprzek, robiąc kieszonki i nacieram oliwą z oliwek extra virgin. Pesto mieszam z serkiem ricotta na patelni wraz z pieprzem mielonym na świeżo i dość grubo. Mieszankę wkładam do kieszonek w piersiach i delikatnie solę (ja używam sól himalajską drobnoziernistą). Na wierzch układam ser – plasty, polecam Bursztyn długodojrzewający i posypuję orzeszkami pinii. Piekę w rozgrzanym piekarniku w 200 stopniach, przez ok. 30 min. Do tego zamiast ziemniaków i sałatki będzie taki oto miks. Młode, małe ziemniaki gotuję w mundurkach ok. 15 min. I kroję w kostkę, dodaję rukolę i pokrojoną w piórka czerwoną cebulę. Do tego sos karmelowo – cytrynowy. Cukier karmelizuję na patelni, dodaję sok z połowy cytryny i mieszam z ziemniakami, rukolą i cebulą. Pierś wykładam na talerz, polewam sosem z pieczenia, a obok sałatka ziemniaczana. Nic więcej nie trzeba, niebo w gębie. Wszystko szybko znika, aż mi ślinka cieknie teraz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.